Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ Polska 2014

Serbia - Iran 1:3 na MŚ siatkarzy

Serbowie przegrali w łódzkiej Atlas Arenie z Iranem 1:3 w meczu grupy E siatkarskich mistrzostw świata. Wobec porażki w równoległym meczu USA z Argentyną 2:3 awans do fazy finałowej MŚ wywalczyły reprezentacje Francji, Iranu i Polski.

Ostatni dzień rywalizacji w grupie E siatkarskiego mundialu rozpoczął się od ważnego także z polskiego widzenia meczu Serbia - Iran. Zawodnicy z Bałkanów już wcześniej stracili szansę na awans do trzeciej rundy, ale Irańczycy w dalszym ciągu liczyli się w walce o czołową szóstkę. Podopieczni Slobodana Kovaca musieli wygrać za trzy punkty i czekać na rozstrzygnięcie wieczornego spotkania Polska - Francja. "Biało-czerwonym" do zrealizowania upragnionego celu wystarczą dwa wygrane sety w starciu z "Trójkolorowymi". Każda strata punktów przez zespół z Bliskiego Wschodu oznaczałaby awans Polaków bez względu na wynik pojedynku z Francją.

Podobnie wyglądała sytuacja w równolegle trwającym meczu Argentyna - USA. Każda porażka Amerykanów dawała przepustkę Polakom do trzeciej rundy.

Mecz w łódzkiej Atlas Arenie lepiej rozpoczęli Serbowie, którzy szybko objęli prowadzenie 3:0. Trzypunktową przewagę utrzymali do pierwszej przerwy technicznej (8:5). Potem do pracy zabrali się Irańczycy. Bardzo wysoką skutecznością w ataku popisywał się zwłaszcza Amir Ghafour i głównie dzięki niemu Iran doprowadził do remsiu 10:10. W kolejnych fragmentach oglądaliśmy walkę punkt za punkt, a szczególnie mógł się podobać pojedynek na ciosy między Aleksandarem Atanasijeviciem a Ghafourem. W końcówce Serbowie "odskoczyli" na dwa punkty (22:20) i wydwało się, że kontrolują sytuację. Tymczasem Iran od stanu 21:23 zdobył cztery punkty z rzędu i miał piłkę setową. Serbowie dzielnie się bronili, ale w końcu skapitulowali, kiedy zablokowany został Atanasijević.

Drugi set od początku był wyrównany. Żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi większej niż jeden, dwa punkty. Od drugiej przerwy technicznej (16:14 dla Serbii) lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Igora Kolakovicia. Serbowie nie mylili się w ataku, a na dodatek dobrze pracowali blokiem. W decydujących fragmentach Nikola Jovović często posyłał piłkę do Marko Podrascanina, a ten punktował z krótkiej. Kiedy zablokowany został Shahram Mahmoudi było 24:21 dla Serbów. Siatkarze z Bałkanów tym razem okazji nie zmarnowali i wygrali drugiego seta 25:22 ku zadowoleniu zgromadzonych na trybunach polskich kibiców.

Trzecią partię od mocnego uderzenia zaczęli Irańczycy. Gracze Kovaca szybko zbudowali przewagę 4:1, 6:2, 8:4. Serbowie przebudzili się po pierwszej przerwie technicznej. Znakomicie w bloku spisał się Podrascanin, który dwa razy z rzędu zatrzymał Seyeda Mousaviego i mieliśmy remis 10:10. Przestój w grze Iranu nie trwał długo. Znów w roli głównej wystąpił Ghafour, który wyprowadził swój zespół na bezpieczną przewagę (16:12).

Serbowie ruszyli do odrabiania strat, kiedy w polu zagrywki stanął Atanasijević. Atakujący serbskiej reprezentacji posyłał potężne "bomby" na stronę rywali. Odrzuceni od siatki Irańczycy stracili trzy punkty w jednym ustawieniu (17:19). Serię Serbów przerwał dopiero Ghafour. Trzy punkty przewagi wystarczyły Irańczykom, żeby rozstrzygnąć tę partię na swoją korzyść. Iran wygrał 25:22, a ostatni punkt zdobył Mojtaba Mirzajanpour.

Siatkarze z Bliskiego Wschodu poszli za ciosem, a początek czwartej partii mieli wręcz rewelacyjny. Znakomicie grali zwłaszcza blokiem o czym na własnej skórze przekonali się Atanasijević i Uros Kovacević. Irańczycy prowadzili już 9:2 i pewnie zmierzali do realizacji celu, czyli wygrania za trzy punkty. Plan swój osiągnęli wygrywając w czwartym secie pewnie 25:18.

O godz. 20.25 Polacy zmierzą się w łódzkiej Atlas Arenie z Francją. "Biało-czerwoni" zagrają bez kontuzjowanego Michała Winiarskiego. Obydwie ekipy są już pewne gry w kolejnej fazie MŚ.

Robert Kopeć, Łódź

Serbia - Iran 1:3 (25:27, 25:22, 22:25, 18:25)



Serbia: Uros Kovacević, Nemanja Petrić, Nikola Jovović, Aleksandar Atanasijević, Marko Podrascanin, Srecko Lisinać, Nikola Rosić (libero) oraz Marko Ivović.

Iran: Saeid Marouf, Farhad Ghaemi, Seyed Mousavi, Adel Gholami, Amir Ghafour, Mojtaba Mirzajanpour, Farhad Zarif (libero) oraz Mehdi Mahdavi, Armin Tashakori, Milad Ebadipour, Shahram Mahmoudi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje