Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ Polska 2014

Michał Winiarski zagra z Brazylią? "Jest szansa"

Meczem z Brazylią polscy siatkarze rozpoczną we wtorek walkę w trzeciej rundzie MŚ. Jest szansa, że w tym spotkaniu wystąpi kapitan "Biało-czerwonych" Michał Winiarski, który z powodu kontuzji pleców nie uczestniczył w pojedynku z Francją.

"Z moim zdrowiem jest coraz lepiej, ale jeszcze nie wiem, czy będę mógł wrócić do gry. Jeśli zależałoby to tylko od chęci i od głowy, to powiedziałbym, że będę grał. To jednak trochę bardziej skomplikowana sprawa. Mam jednak nadzieję, że szybko dojdę do stanu, w którym będę mógł z chłopakami walczyć na boisku" - powiedział Winiarski na przedmeczowej konferencji prasowej.

Trener polskiej drużyny Stephane Antiga podkreślił natomiast, że Winiarski wróci na boisko wtedy, gdy będzie w pełni przygotowany do gry.

"Jest szansa na to, że przed meczem z Brazylią wykuruje się i dołączy do zespołu. I jeśli będzie w pełni zdrowy to zagra. Chcemy mieć bowiem drużynę sprawną w 100 procentach, żeby wszyscy byli gotowi do gry na najwyższym poziomie" - powiedział Antiga.

Reklama

Z problemami zdrowotnymi boryka się również ekipa Brazylii, w której na urazy narzekają Wallace, Murilo i Sidao. Najbliżej występu przeciwko Polsce jest ten ostatni.

"Jest duża szansa, że zagra Sidao, z którym nie ma zbyt poważnego problemu. Nie mamy natomiast żadnej pewności, czy będą mogli grać Wallace i Murilo. Taki jest jednak sport. Kontuzje się zdarzają. My mamy problemy, Polacy mają problemy, Rosjanie mają problemy. Można więc powiedzieć, że tu jest trochę sprawiedliwości" - powiedział trener Brazylii Bernardo Rezende.

Nie ukrywał jednak, że czuje się pokrzywdzony tym, że po wygraniu drugiej fazy turnieju jego drużyna straciła przywilej rozgrywania spotkań co drugi dzień.

"Chcieliśmy nadal grać w Katowicach, ale musieliśmy przyjechać do Łodzi. To jednak nic nie zmienia, bo nadal mamy ten sam cel do zrealizowania. Przeszkadza mi natomiast to, że zmieniła się kolejność meczów w tym turnieju. Został nam odebrany jedyny przywilej, który dawało wygranie grupy. W kolejnej fazie grupowej powinniśmy grać pierwszy i trzeci mecz, z jednodniową przerwą między tymi spotkaniami. To zostało nam odebrane. Zaakceptowałem to, ale się z tym nie zgadzam. Uważam, że jest to niesprawiedliwe. Nie mam o to pretensji do pozostałych drużyn, jednak czuję się trochę pokrzywdzony" - powiedział selekcjoner Brazylii.

Dodał, że w Łodzi w meczach grupy G jego podopiecznych czeka trudne zadanie, bo "Polska gra najlepszą siatkówkę od lat" a "Rosja to najlepsza drużyna na świecie". Kapitan Brazylijczyków Bruno Rezende zapewnił jednak, że on i jego koledzy są przygotowani do walki z każdym przeciwnikiem.

"Nie mieliśmy żadnej korzyści z tego, że wygraliśmy wszystkie dziewięć meczów. Musimy teraz zapomnieć o tych spotkaniach, bo w tej chwili nie mamy już żadnej przewagi nad rywalami. Teraz rozpoczyna się walka na śmierć i życie. Czekają nas dwa bardzo trudne mecze. Pierwszy z Polską, która gra bardzo dobrze, a dodatkowo ma za sobą publiczność. Jesteśmy jednak na to przygotowani i mamy nadzieję, że zagramy jeszcze lepiej niż dotychczas" - powiedział Bruno Rezende.

Walkę o awans zapowiadają również Polacy, których celem jest wyjście z grupy.

"Chcemy dojść do półfinału. Jesteśmy przygotowani na mecze z Brazylią i Rosją. Wiemy, że gramy dobrze i wierzymy w to, że mamy szansę zakwalifikować się dalej" - powiedział Antiga.

Mecz Polska - Brazylia w łódzkiej Atlas Arenie rozpocznie się we wtorek o g. 20.25.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje