Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ Polska 2014

Marcin Możdżonek: Mecz pełen zwrotów akcji. Istny tygiel

- Świetnie smakuje to zwycięstwo. Mecz pełen zwrotów akcji, emocji, dobrej gry, dyskusji. Wszystkiego mieliśmy po trochu. Istny tygiel - powiedział środkowy reprezentacji Polski Marcin Możdżonek po dramatycznym meczu z Iranem. "Biało-czerwoni" wygrali 3:2 i są coraz bliżej awansu do trzeciej rundy mistrzostw świata.


- Wygrana w tym meczu jest cenniejsza niż dwa punkty, które zdobyliśmy ponieważ patrząc na dramaturgię tego spotkania, mogliśmy równie dobrze przegrać. Mimo wszystko byliśmy do końca twardzi. Wytrzymaliśmy to i wygraliśmy - dodał Możdżonek, który zdobył ostatni punkt w tym spotkaniu popisując się fantastycznym pojedynczym blokiem. - Miejsce bohaterów wiadomo, gdzie jest. Nie, nie czuję się bohaterem - dodał.

Polacy w pierwszych dwóch setach grali doskonale - Irańczycy nie mieli nic do powiedzenia. W trzeciej partii podopieczni Stephane'a Antigi nie wykorzystali dwóch piłek meczowych i to się zemściło. Wpływ na to miał uraz pleców Michała Winiarskiego, który rozgrywał świetne zawody. - Kontuzja Michała na pewno podcięła nam skrzydła - podkreślił Możdżonek.

Irańczycy doprowadzili do remisu 2:2 i o zwycięstwie zadecydował niezwykle emocjonujący tie-break. - W decydującym secie starałem się myśleć tylko i wyłącznie o tym, co mam zrobić na boisku, o tym co zrobi ich rozgrywający, jak oni będą atakować. Im bardziej skupiamy się na grze, a mniej na emocjach, tym lepiej nam wychodzi - zaznaczył.

Przed ostatnią serią spotkań Polacy zajmują drugie miejsce w tabeli (14 pkt). Liderem jest Francja - niedzielny rywal Polaków - z dorobkiem 16 "oczek". "Trójkolorowi" są już pewni awansu do czołowej szóstki MŚ. O pozostałe dwa miejsca walczą: Polska, USA i Iran. Jeden punkt zdobyty w starciu z Francją zapewni Orłom zrealizowanie upragnionego celu.

- W niedzielę Irańczycy na pewno dadzą z siebie wszystko w pojedynku z Serbami. To jest dla nich mecz o być albo nie być w turnieju, więc jeżeli mam się bawić w typowanie, to pewnie wygrają 3:0 lub 3:1. My zmierzymy się z Francuzami - z drużyną ciekawą, która bardzo dobrze broni. Mają w składzie świetnych zawodników m.in. nieobliczalnego Earvina Ngapetha, który w pojedynkę potrafi odmienić losy spotkania. Jeśli Antonin Rouzier będzie miał swój dzień jest praktycznie nie do zatrzymania. Ale mamy na nich sposób i podobnych graczy. Niczego się nie obawiamy - zakończył Możdżonek.

Reklama

Ciężka przeprawa Orłów - dyskutuj!

Robert Kopeć, Łódź


Dowiedz się więcej na temat: Marcin Możdżonek | MŚ siatkarzy w Polsce | siatkówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje