Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ Polska 2014

Karol Kłos: Należy im się kilka sporych piw

- Przed spotkaniem z Francją dowiedzieliśmy się, że Argentyńczycy wygrali ze Stanami Zjednoczonymi. Kamień spadł nam z serca - powiedział Karol Kłos. Polacy do meczu z "Trójkolorowymi" przystąpili pewni awansu do trzeciej rundy mistrzostw świata i wygrali 3:2.

Jak oceniasz szanse Orłów w starciach z Brazylią i Rosją?

Argentyna wygrała z USA 3:2 i dzięki temu "Biało-czerwoni" znaleźli się w najlepszej szóstce mundialu bez względu na wynik spotkania z Francją. - Prezent od Argentyny. Chociaż, kto wie, może sami byśmy sobie wywalczyli awans. Wygraliśmy z Francją 3:2, a ten wynik zapewniłby nam wyjście z grupy - stwierdził środkowy polskiej kadry.

Kłos gra w Skrze Bełchatów z gwiazdami Argentyny Facundo Conte i Nicolasem Uriarte. - Należy im się kilka sporych piw za to, co zrobili. Odwdzięczę się, jak wrócimy do klubu - podkreślił Kłos.

W pojedynku z Francją mogli zademonstrować swoje umiejętności rezerwowi. - Ci, którzy weszli, na pewno pomogli i przyczynili się do tego zwycięstwa. Andrzej Wrona cztery sety spędził w kwadracie dla rezerwowych i to nie jest łatwo wejść tak po prostu. Wszyscy wykonali kawał dobrej roboty i dzięki temu wygraliśmy tie-break - podkreślił.

- Walczymy do końca i mam nadzieję, że wszyscy, którzy szykują się do spotkania z nami, myślą tak o nas. Nigdy się nie poddajemy - zakończył Kłos.

Reklama

Robert Kopeć, Łódź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje