Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ Polska 2014

Hotele dostosowane do siatkarzy przed MŚ

Bez większych łóżek, ale z kabiną prysznicową zamiast wanny - tak będą wyglądać hotelowe pokoje dla uczestników 18. mistrzostw świata w siatkówce, które już w sobotę rozpoczną się w Polsce.

Przy wyborze hoteli, w których zakwaterowane zostaną 24 zespoły rywalizujące w mistrzostwach, brano pod uwagę nie tylko ich standard, ale także możliwość swobodnego funkcjonowania poszczególnych drużyn.

- W pierwszej fazie imprezy w danym hotelu przebywać będzie sześć ekip grających w jednej grupie i każdą staramy się umieścić na jednym piętrze. Trzeba im również zapewnić możliwość spożywania posiłków w wydzielonych pomieszczeniach. Hotel musi także posiadać sześć sal konferencyjnych, aby trenerzy, chcąc przeprowadzić odprawę bądź analizę wideo, mogli z nich w dowolnej chwili skorzystać - powiedział Kamil Fedorowicz, który podczas tego championatu odpowiada za kwestie związane z zakwaterowaniem, wyżywieniem i transportem.

Reklama

W trakcie największych imprez siatkarze mieszkają po dwóch w pokoju. Podobnie będzie również w Polsce. Pojedynczo zakwaterowani zostaną natomiast trenerzy, masażyści oraz statystycy.

Siatkarze to postawni ludzie, ale ze względu na nich w hotelach nie dojdzie do wymiany łóżek na większe. - Praktycznie wszystkie tego typu obiekty posiadają na wyposażeniu łóżka o długości dwóch metrów. Ważne jest natomiast, aby materace były twarde, a nie miękkie. Poza tym pokoje muszą mieć kabinę prysznicową zamiast wanny - dodał.

Organizatorzy zadbają również o to, aby w pokojach nie zabrakło wody mineralnej, owoców, ręczników oraz lodu. - Sportowcy to nie turyści i akurat z tych rzeczy korzystają w ilościach hurtowych - wyjaśnił.

Niezwykle ważne jest również wyżywienie - w trakcie mistrzostw drużyny mają zapewnione cztery posiłki dziennie w formie bufetu. Dlatego też do każdego hotelu wysłane zostały wytyczne dotyczące menu.

- Ta specyfikacja nie zawiera jednak wykazu konkretnych potraw oraz dokładnego sposobu ich przyrządzenia tylko ogólne zalecenia. Ważne jest, aby menu było bogate w węglowodany i składało się głównie z makaronu, ryżu, ryb, wołowiny oraz drobiu. Do tego dochodzi zimna płyta z różnego rodzajami serów i wędlin oraz woda mineralna, soki i kawa - wyliczył.

Nie będzie natomiast potraw smażonych oraz zawierających wieprzowinę. Wynika to nie tylko z zaleceń dietetyków, ale również religijnych. Muzułmanie, a Tunezja, Egipt i Iran to kraje islamskie, nie jedzą tych zwierząt.

- Poza tym potrawy nie mogą być smażone na głębokim tłuszczu. Mięso oraz warzywa mają być gotowane na parze, albo podane z grilla - przyznał.

Siatkarze nie są generalnie zbyt wybredni i raczej nie mają specjalnych wymagań. Nawet gdyby jakiś zespół wyłamał się z tego schematu, to nie może liczyć na spełnienie specjalnych życzeń.

- Drużyny mogą mieć różne preferencje i ulubione potrawy, ale steków, hamburgerów, sushi albo innych wynalazków na pewno nie wprowadzimy do jadłospisu. Nie będzie natomiast problemu, jeśli jakaś ekipa zażyczy sobie na przykład na śniadanie nutellę, albo zmieni proporcje w menu i będzie chciała więcej mięsa, albo makaronu - zapewnił.

Za transport ekip odpowiedzialna będzie firma Raf Trans, która podczas piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku była, zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, oficjalnym przewoźnikiem UEFA.

- Teraz ta firma również wygrała przetarg. Autokar z kierowcą, który odbierze zespół z lotniska, będzie do niego przypisany przez cały turniej - stwierdził.

W składzie każdej ekipy jest 14 zawodników, ale to wcale nie musi być najliczniejsza część reprezentacji. Bardzo rozbudowany jest bowiem sztab trenersko-medyczny.

- Poza lekarzem w wielu drużynach jest trzech fizjoterapeutów. Szkoleniowiec ma też często do pomocy nawet czterech statystyków. Dwóch z nich ogląda mecze drużyny na miejscu, a pozostali rozjeżdżają się do innych miast, gdzie analizują grę potencjalnych rywali swojego zespołu - podsumował Kamil Fedorowicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy