Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ 2018

MŚ siatkarzy 2018: Biało-Czerwoni gotowi na pierwszy pojedynek

Polskim siatkarzom humory dopisywały na wieczornym treningu w Warnie, ostatnim przed środowym meczem z Kubą, którym obrońcy tytułu zainaugurują w Warnie udział w mistrzostwach świata. Rywale nie są zaliczani do faworytów grupy D, ale Biało-Czerwoni ich nie lekceważą.

Podczas wieczornych zajęć nie brakowało śmiechu i żartów między polskimi zawodnikami. Pod koniec zajęć trener Vital Heynen zebrał ich w kręgu na rozmowę, podczas której panowało już pełne skupienie, a następnie ze względu na późną porę zawodnicy szybko kierowali się do szatni.

Reklama

Kubańczycy to jedna z drużyn, które nie są wskazywane jako jedni z najgroźniejszych rywali Polaków w pierwszej fazie turnieju. Wyróżnia ich przede wszystkim młody wiek - tylko dwóch siatkarzy ma więcej niż 24 lata. Wskazówkami na temat rywali mogą podzielić się z kolegami z kadry Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek i będący asystentem Heynena Sebastian Pawlik. Zmierzyli się bowiem z Kubą w ubiegłorocznych mistrzostwach świata juniorów, a grupa siatkarzy z zespołu ówczesnych rywali jest obecnie w "dorosłej" reprezentacji tego kraju.

Zespół środowych przeciwników został już rozpracowany przez sztab szkoleniowy Polaków.

"Grają praktycznie cały czas jedną szóstką. Charakteryzuje ich też to, że popełniają wiele błędów technicznych" - wyliczał statystyk biało-czerwonych Robert Kaźmierczak.

Obrońcy tytułu dotarli do Warny w niedzielę, a dzień później już trenowali. Kubańczyków w poniedziałek jeszcze nie było na miejscu.

"A trzeba się jeszcze zaaklimatyzować, więc pewnie będzie im ciężko wejść w pierwszy mecz i od razu zagrać jak najlepiej. Ale życzę im, żeby to była najlepsza Kuba jaka może być, bo tylko z takimi zespołami chcemy wygrywać" - zaznaczył kapitan Polaków Michał Kubiak.

Kuba - obok Finlandii i Portoryko - należy do zespół, które skazywane są raczej na walkę o czwartą lokatę w grupie D. Paweł Zatorski przestrzegał jednak przed lekceważeniem tzw. outsiderów.

"Trzeba się skupiać tylko na naszej grze. Na tym, co się dzieje tylko po naszej stronie. Jeśli zagramy na maksymalnych obrotach, to rzeczywiście jesteśmy faworytami tych meczów i jesteśmy w stanie wygrywać z tymi przeciwnikami. Trzeba jednak pamiętać i mieć z tyłu głowy to, że w tej chwili poziom siatkówki na świecie się wyrównuje i wielu zawodników - nawet z tych teoretycznie słabszych reprezentacji - gra w mocnych ligach i mogą być groźni" - podkreślił libero.

Poprzednio biało-czerwoni zmierzyli się z Kubańczykami w fazie grupowej turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro. Wygrali wówczas 3:0, a w żadnym z setów rywale nie zdobyli nawet 20 punktów.

Dowiedz się więcej na temat: MŚ siatkarzy 2018 | Vital Heynen | reprezentacja Polski