Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ 2018

MŚ siatkarzy 2018: Turniej rusza na dobre, szlagier w Bari

W środę mistrzostwa świata siatkarzy 2018 ruszają na dobre. Po dwóch meczach otwarcia i dwóch dniach przerwy do gry wchodzi aż dwadzieścia drużyn, a kibice w Bułgarii i Włoszech zobaczą jednego dnia aż dziesięć spotkań. Najciekawiej będzie w Bari, gdzie Amerykanie zmierzą się z Serbią. Polacy w Warnie sprawdzą siłę reprezentacji Kuby (godzina 19:30).


Pierwsze mecze siatkarskich MŚ już za nami, gospodarze otworzyli turniej zwycięstwami w trzech setach - Włosi z Japonią, a Bułgarzy z Finlandią. W grupie A, która swoje mecze rozgrywać będzie we Florencji, do gry wejdą pozostałe cztery ekipy. Dominikana stawi czoła debiutującej na mundialu Słowenii i dla ekipy z Bałkanów będzie to podwójnie ważny pojedynek. Z jednej strony debiut w MŚ, a z drugiej kluczowe starcie w drodze do awansu z grupy. Ekipa Slobodana Kovaca, o ile nie zjedzą jej nerwy, winna ten pojedynek wygrać. Na wieczór zaplanowano starcie Bułgarów z Argentyną, czyli pojedynek mistrza - Julio Velasco i ucznia - Andrei Anastasiego. Nim obaj wielcy trenerzy włoskiej kadry stawią czoła Azzurrim, zagrają ze sobą o zwycięstwo i być może drugie miejsce w grupie A.

W bułgarskim Ruse fanów czeka spora dawka siatkówki, trzy mecze, z czego pierwszy już o godzinie 13:00 czasu polskiego. Na początek do gry wejdą finaliści tegorocznej Siatkarskiej Ligi Narodów Francuzi oraz Chińczycy, których celem jest awans do drugiej fazy MŚ. Faworytem będą oczywiście Trójkolorowi, ale Chiny pod wodzą Raula Lozano stać na sprawienie niespodzianek. Może już w pierwszym meczu? Kolejny nasz były selekcjoner, Stephane Antiga, zagra w środę ze swoją Kanadą z Holendrami i w drodze po awans winien ten pojedynek wygrać. Na koniec dnia zobaczymy w akcji mistrzów olimpijskich z Brazylii, którzy stawią czoła najsłabszemu w grupie B Egiptowi.

Również trzy mecze zostaną w środę rozegrane w Bari, gdzie rywalizuje bardzo mocno obsadzona grupa C. Pierwsze starcie, Kamerun - Tunezja, to nie tylko derby Afryki, ale też zapewne pojedynek o miejsce piąte na koniec pierwszej fazy MŚ. Delikatnie mówiąc, obie drużyny nie są faworytami turnieju. Później będzie już tylko ciekawiej, bo najpierw Mark Lebedew i jego Australia stawią czoła Rosjanom, największym faworytom turnieju. Później obejrzymy pierwszy wielki szlagier turnieju, Amerykanie zmierzą się z Serbami i ten mecz może mieć kapitalne znacznie dla układu sił w grupie. Będzie ciekawie już od początku rywalizacji.

W polskiej grupie D pierwszy mecz mają za sobą Finowie i Bułgarzy, teraz przyszedł czas na ich rywali. Irańczycy, odmłodzona i dalej bardzo groźna drużyna, rozpoczną pod wodzą Igora Kolakovicia turniej, w którym marzą po cichu o awansie do szóstki. Przed czterema laty ta sztuka się udała, choć ze Slobodanem Kovacem za sterami. Teraz Iran prowadzi trener, który cztery lata temu był opiekunem Serbów i od Biało-Czerwonych dostał na inaugurację MŚ srogie lanie na Stadionie Narodowym w Warszawie (0:3). Polacy tym razem turniej otworzą bez fajerwerków, stawią czoła nieobliczalnej Kubie i za wynik sprzed czterech lat każdy z siatkarzy oddałby wiele. Inny, niż zwycięstwo urzędujących mistrzów świata, były sporą sensacją.


Harmonogram gier czwartego dnia MŚ siatkarzy 2018:

Reklama

  • Dominikana - Słowenia, grupa A (Florencja), godzina: 17:00
  • Belgia - Argentyna, grupa A (Florencja), godzina: 20:30
  • Francja - Chiny, grupa B (Ruse), godzina: 13:00
  • Holandia - Kanada, grupa B (Ruse), godzina: 16:00
  • Brazylia - Egipt, grupa B (Ruse), godzina: 19:30
  • Kamerun - Tunezja, grupa C (Bari), godzina: 14:00
  • Australia - Rosja, grupa C (Bari), godzina: 17:00
  • USA - Serbia, grupa C (Bari), godzina: 20:30
  • Iran - Portoryko, grupa D (Warna), godzina: 16:00
  • Kuba - Polska, grupa D (Warna), godzina: 19:30

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL