Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ 2018

MŚ siatkarzy 2018: Pierwsze zwycięstwo Australii, Kamerun poskromiony

Reprezentacja Australii ograła w Bari Kamerun 3:1 (21:25, 25:17, 25:22, 25:20) w meczu trzeciej kolejki grupy C mistrzostw świata siatkarzy 2018. Drużyna Marka Lebedewa pokonała rywala, z którym być może bezpośrednio będzie rywalizować o awans do drugiej fazy turnieju.

Australia włosko-bułgarski mundial rozpoczęła od niezłej gry i dwóch porażek - 0:3 z Rosją i 2:3 z Amerykanami. Kamerun na razie wygrał derby Afryki z Tunezją (3:0), by dostać łupnia od Serbów (0:3), choć niewiele brakowało w czwartek, a wygrałby przynajmniej jedną partię z faworytem. W piątek obie reprezentacje w Bari rozegrały mecz, którego stawką zapewne będzie awans z grupy i występ w drugiej fazie MŚ.

Ku zaskoczeniu kibiców i ekspertów, Kangury bardzo słabo weszły w mecz - może jeszcze odczuwając trudy pięciosetowego boju z USA? - i dały się zaskoczyć ofensywnie grającej, cieszącej się siatkówką ekipie Kamerunu. W formie do walki ruszył David Feughouo, który trafiał atak za atakiem i poprowadził zespół do wygranej w partii pierwszej 25:21. Mark Lebedew skorygował ustawienie swojej drużyny, nie dokonywał zmian, ale natchnął swoich ludzi do walki. I efekty widać było niemal od razu. Lincoln Alexander Williams znów kończył atak za atakiem, jego koledzy pokazali wolę walki i błyskawicznie wyrównali stan pojedynku (25:17).

Reklama

Widać było, że siatkarze z Antypodów rozruszali się, złapali rytm gry i zaczęli prezentować się na swoim normalnym poziomie. A Kameruńczycy już nie mieli więcej rezerw, dali z siebie wszystko, co potrafili i seta trzeciego przegrali. Choć niemal przez całą partię naciskali, szukali wyrównania i okazji do zaskoczenia Australijczyków. Ci zyskali niewielką przewagę i pewnie dowieźli ją do końca seta, dzięki czemu wyszli na prowadzenie w meczu (25:22). Zresztą po raz pierwszy w tegorocznych MŚ. W partii trzeciej Kangury nie dały się już Kamerunowi rozkręcić, pewnie trzymały przewagę i dowiozły pierwsze w MŚ zwycięstwo - być może na wagę awansu z grupy - do końca (25:20).

W czwartej serii gier pierwszej fazy grupowej Australię czeka w niedzielę mecz z Serbią. Kameruńczycy też będą mieli ciężkie zadanie do wykonania, tego samego dnia stawią czoła reprezentacji USA.

Australia - Kamerun 3:1 (21:25, 25:17, 25:22, 25:20)

Sędziowali: Fabrizio Pasquali (Włochy), Mario Bernaola Sanchez (Hiszpania)

Widzów: ok. 700

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje