Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ 2018

MŚ siatkarzy 2018: Pierwsza ciężka bitwa Brazylii, kluczowy mecz polskiej grupy

Długo czekaliśmy po meczach otwarcia na siatkarskie emocje podczas MŚ, za to teraz z pewnością ich nam nie zabraknie. W czwartek kibice obejrzą we wszystkich czterech miastach po dwa pojedynki, a szlagierowo tym razem będzie w bułgarskim Ruse, gdzie Francuzi zmierzą się z Brazylią. Ciekawie będzie też w pojedynkach Włochów z Belgami i Iranu z Bułgarią. Polacy o drugie zwycięstwo będą się bić z reprezentacją Portoryko.

We Florencji dzień rozpocznie się od pojedynku ekip, które jeszcze nie mają na koncie punktów i dla których już drugiego dnia zmagań zaczyna się walka o pozostanie w turnieju. Wydaje się, że Japonia ma więcej siatkarskich argumentów po swojej stronie, ale zespół z Dominikany przeciw Słowenii (1:3) pokazał, że potrafi zaskoczyć i napsuć krwi rywalom. Czy uda mu się poskromić Samurajów? Udało się Włochom w meczu otwarcia (3:0), ale teraz Italia będzie musiała starać się jeszcze bardziej, bo sprawdzą ją groźni Belgowie. I na dodatek zespół, który prowadzi były trener Azzurrich i legenda siatkówki Italii, Andrea Anastasi. Emocji i walki na pewno nie zabraknie.

W Ruse drugie zwycięstwo powinna zgarnąć Kanada Stephane'a Antigi, która w środę rozprawiła się z Holandią (3:0), a teraz będzie mierzyć się z Egiptem. "Faraonowie" dostali na początek MŚ lekcję siatkówki od samej Brazylii (0:3), ale nie zagrali bardzo słabo. Po prostu rywal był z najwyższej półki. Z Kanadą może powalczyć, jednak nawet wygrane sety będą niespodzianką. Drugie starcie w Ruse to będzie hit dnia i siatkarskie delicje. Brazylia będzie mierzyć się z Francją i ten mecz być może zadecyduje o losach pierwszego miejsca w grupie. Oba zespoły mają swoje problemy, oba nie są jeszcze w optymalnej formie, ale oba interesuje tylko jedno - zwycięstwo. Francja na razie może pochwalić się triumfem nad Chinami, zobaczymy jak pójdzie jej w pojedynku z klasowym rywalem.

Ciekawie zapowiada się dzień w Bari, gdzie z teoretycznie łatwiejszymi rywalami bić się będą Amerykanie i Serbowie. Jankesi wygrali w środę 3:2 bezpośrednie starcie z zespołem z Bałkanów, ale przeciw Australii nie mogą sobie folgować, bo drużyna Marka Lebedewa potrafiła momentami nastraszyć samą Rosję (0:3). A po pierwszej serii gier odpoczywała nieco dłużej od Jankesów. Serbowie z kolei w drodze po pierwszą wygraną powinni odprawić Kamerun, który wygrał 3:0 z Tunezją, ale w starciu z maszyną Nikoli Grbicia nie powinien mieć większych szans.

Wreszcie dotarliśmy do Warny, a tam Polacy - aktualni mistrzowie świata - będą walczyć o drugie zwycięstwo w turnieju z Portoryko. W środę "Biało-Czerwoni" nie bez problemów ograli Kubę (3:1), teraz sprawdzą się na tle kolejnej ekipy ze strefy NORCECA, chyba nieco słabszej od byłych wicemistrzów świata. Zespół Maurice Torresa pierwszy mecz w MŚ gładko przegrał z Iranem (0:3) i na parkiecie nie zachwycił. Ciężko spodziewać się, by z Polską miał szansę na sprawienie niespodzianki.

Reklama

Drugi pojedynek dnia w Pałacu Kultury i Sportu to będzie szlagier, Iran zmierzy się z Bułgarią i ten mecz może mieć ogromne znaczenie dla układu sił w polskiej grupie. Gospodarze na razie rozbili słabych Finów (3:0), w czwartek czeka ich prawdziwy sprawdzian siły. A oba zespoły będą śledzić "Biało-Czerwoni", bo z oboma jeszcze przyjdzie im walczyć o pierwsze miejsce w stawce.


Harmonogram gier piątego dnia MŚ siatkarzy 2018:

  • Dominikana - Japonia, grupa A (Florencja), godzina: 17:00
  • Włochy - Belgia, grupa A (Florencja), godzina: 21:15


  • Egipt - Kanada, grupa B (Ruse), godzina: 16:00
  • Brazylia - Francja, grupa B (Ruse), godzina: 19:30


  • Australia - USA, grupa C (Bari), godzina: 17:00
  • Kamerun - Serbia, grupa C (Bari), godzina: 20:30


  • Portoryko - Polska, grupa D (Warna), godzina: 16:00
  • Iran - Bułgaria, grupa D (Warna), godzina: 19:40

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje