Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ 2018

MŚ siatkarzy 2018: Morderczy maraton w drodze po medal i miejsce w historii

Aby zdobyć medal siatkarskich mistrzostw świata 2018 trzeba będzie rozegrać w ciągu trzech tygodni 12 ciężkich spotkań, nawet w trzech różnych miastach i dwóch krajach. Maraton gier wyłoni najlepszy, a już na pewno najbardziej wytrzymały, zespół na naszej planecie. Przed śmiałkami trzy fazy grupowe, a w nagrodę finałowy turniej w Turynie (29-30 września). Co ciekawe, w drodze po medal trzeba i tak rozegrać jeden mecz mniej, niż cztery lata temu w polskich MŚ.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Kuba w MŚ siatkarzy!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Złoto mistrzostw świata w siatkówce? Oto przepis: 12 meczów rozegranych w 21 dni (czyli granie średnio co 2,5 dnia), trzy fazy grupowe, a na koniec finałowa czwórka i miniturniej w Turynie 29 i 30 września. Nic prostszego, prawda? Zwłaszcza, że nie wystarczy tylko wyjść na parkiet i zaliczyć spotkanie, ale trzeba wygrywać i to wygrywać seriami. Nawet jedna-dwie porażki mogą oznaczać odpadnięcie z turnieju i utratę marzeń o medalu. Regulamin tegorocznych siatkarskich mistrzostw świata zakłada prawdziwy maraton gier. I to chyba jedyna rzecz, która nie uległa zmianie w porównaniu z poprzednim turniejem. Przed czterema laty w Polsce turniej składał się z rekordowych 103. spotkań i rozegrany został w siedmiu miastach. Włosi i Bułgarzy w tym roku będą gościć finalistów w rekordowych dziewięciu miastach, ale meczów będzie mniej, "tylko" 94. Co to oznacza dla drużyn? Aby wywalczyć medal trzeba będzie rozegrać jeden mecz mniej niż w Polsce.

Zmieniający się co cztery lata format MŚ to niechlubny znak rozpoznawczy turnieju i powód do wstydu dla siatkarskich władz (FIVB). Co cztery lata działacze coraz mocniej kombinują, jak wycisnąć z imprezy więcej i więcej, jak zagmatwać regulamin i jak sprawić, żeby spotkań (przez co też transmisji i przychodów od sponsorów) było więcej, a turniej trwał dłużej. Wszystko wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew logice i trosce o zdrowie siatkarzy. Dla porównania, piłkarski mistrz świata w drodze po złoto musi rozegrać siedem meczów. Koszykarski dziewięć, tak samo w piłce ręcznej. Siedem spotkań to pełny dystans MŚ w hokeju na trawie, tak samo jak prestiżowego Pucharu Świata w rugby. Siatkówka wszystkie te dyscypliny wyprzedza i bije na głowę, a przecież ilość nie zawsze ma przełożenie na jakość.    

Jak wygląda schemat tegorocznych MŚ?

Jest niezwykle podobny do tych, które rozegrano przed czterema laty w Polsce, różni się tylko tym, że zupełnie inaczej wygląda druga faza grupowa. Pierwsza składa się z 24 drużyn podzielonych na cztery grupy, po sześć ekip w każdej. Zespoły na tym etapie zagrają systemem "każdy z każdym", a awans do drugiej rundy uzyskają po cztery najlepsze ekipy w grupach. Po dwie - które zajmą piąte i szóste miejsca w grupach - pożegnają się z MŚ i zostaną sklasyfikowane na miejscach 17-24. Tak samo wyglądała pierwsza faza grupowa polskich MŚ w 2014 roku. 

Pierwsza faza grupowa

Grupa A (Rzym i Florencja)

  • Argentyna
  • Belgia
  • Dominikana
  • Włochy
  • Japonia
  • Słowenia

Grupa B (Ruse)

  • Brazylia
  • Kanada
  • Chiny
  • Egipt
  • Francja
  • Holandia

Grupa C (Bari)

  • Australia
  • Kamerun
  • Rosja
  • Serbia
  • Tunezja
  • USA

Grupa D (Warna)

  • Bułgaria
  • Kuba
  • Finlandia
  • Iran
  • Polska
  • Portoryko

Druga faza grupowa różni się za to całkowicie. Cztery lata temu łączono po dwie grupy (A z C i B z D), zaliczając wyniki rozegranych już meczów. Drużyny grały po cztery mecze na tym etapie rozgrywek i awans do trzeciej fazy uzyskiwały pod trzy najlepsze w grupach. W tym roku w drugiej fazie MŚ są aż cztery grupy (i cztery miasta gospodarze), a wyniki pierwszej fazy nie zostaną zaliczone do drugiej. To nie oznacza, że nie będą miały znaczenia. Każda z ekip zostanie przydzielona do jednej z czterech grup na podstawie miejsca, które zajmie w pierwszej fazie mundialu i za pomocą klucza, który można prześledzić poniżej. Skąd taki, a nie inny podział? Już ponad pół roku temu pojawiły się głosy, że Włosi i Bułgarzy po losowaniu grup mistrzostw świata tak ułożyli schemat drugiej fazy, żeby ich reprezentacje uniknęły faworytów i miały większe szanse na awans do trzeciej fazy.

Teoria spiskowa? Być może, ale jak wyjaśnić, że w lutym organizatorzy mundialu... dokonali zmian w gotowym już kluczu? Z pewnością tego typu kombinacje nie wzbudziły zadowolenia innych uczestników turnieju i spotkały się z powszechnymi głosami niezadowolenia. Jak by nie oceniać przydziału ekip do drugiej fazy MŚ, będzie w niej sporo ciekawej walki i będą liczyć się tylko zespoły kroczące od wygranej do wygranej. A to dlatego, że awans do trzeciej fazy turnieju na pewno uzyskają tylko zwycięzcy czterech grup. Spośród ekip sklasyfikowanych na drugich miejscach awans wezmą dwie najlepsze z czterech. Być może losy dalszej gry w turnieju rozstrzygać się będą na poziomie punktów, wygranych setów czy nawet ratio małych punktów. Na tym etapie turnieju do domów pojedzie dziesięć ekip, które w klasyfikacji MŚ znajdą się na miejscach 7-16.   

Druga faza grupowa grupowa

Grupa E (Mediolan)

  • 1. drużyna grupy A
  • 2. drużyna grupy B
  • 3. drużyna grupy C
  • 4. drużyna grupy D

Grupa F (Bolonia)

  • 1. drużyna grupy B
  • 2. drużyna grupy A
  • 3. drużyna grupy A
  • 4. drużyna grupy C

Grupa G (Sofia)

  • 1. drużyna grupy C
  • 2. drużyna grupy D
  • 3. drużyna grupy D
  • 4. drużyna grupy B

Grupa H (Warna)

  • 1. drużyna grupy D
  • 2. drużyna grupy C
  • 3. drużyna grupy B
  • 4. drużyna grupy A

Trzecia i ostatnia faza grupowa będzie identyczna jak ta, która odbyła się przed czterema laty w polskich MŚ. Z jedną różnicą. Drużyny do grup I oraz J zostaną rozlosowane według wcześniej znanego pomysłu, a nie w sposób, który w naszym turnieju wywołał ogromne kontrowersje i krytykę pod adresem organizatorów. W dwóch grupach fazy trzeciej znajdą się po trzy ekipy - po dwie z pierwszych miejsc oraz po jednej z drugich, czyli tzw. "lucky loosers". Oczywiście to, kto zmierzy się z kim, rozstrzygnie losowanie. W zasadzie na tym etapie rozpocznie się już właściwa walka o medale MŚ, sześć najlepszych ekip turnieju będzie już do jego zakończenia rywalizować w Pala Alpitour w Turynie. System gry będzie prosty - każdy z każdym, dwa mecze na tym etapie i awans do półfinałów dwóch najlepszych w każdej z grup. Drużyny z miejsc trzecich zakończą rywalizację, nie będzie meczu o miejsce piąte, który odbył się przed czterema laty.

Trzecia faza grupowa



Grupa I (Turyn)

  • Zespół z grupy E lub F
  • Zespół z grupy G lub H
  • Najlepsza drużyna z drugiego miejsca

Grupa J (Turyn)

  • Zespół z grupy E lub F
  • Zespół z grupy G lub H
  • Druga najlepsza drużyna z drugiego miejsca

W fazie pucharowej znajdą się cztery ekipy i to one 29 i 30 września rozstrzygną między sobą o losach medali. W półfinałach zagrają ze sobą "na krzyż", czyli pierwszy z grupy I z drugim w grupie J i na odwrót. Zwycięzcy będą bić się o złoty medal i miejsce w historii, pokonanych czeka walka o brąz i miejsce na podium. Złotego medalistę, zwycięzcę dziewiętnastych finałów MŚ, poznamy w niedzielę 30 września około godziny 23:00 czasu polskiego.

Faza pucharowa

Mecze finałowe MŚ (Turyn)

  • Półfinał numer 1
  • Półfinał numer 2
  • Mecz o trzecie miejsce
  • Finał mistrzostw świata

Co ciekawe, schemat rozgrywania mistrzostw świata zmienił się już po raz szósty na sześć ostatnich finałów MŚ. Po raz ostatni jednolity system rozgrywania mundialu zastosowano w finałach w 1990 (Brazylia) oraz w 1994 roku (Grecja). O złoto rywalizowało wówczas po 16 drużyn, rozgrywano 1/8 finału i ćwierćfinały, a oba turnieje wygrywała reprezentacja Włoch. Gdy turniej po raz ostatni odbywał się w Italii - w roku 2010 - system mistrzostw świata był niezwykle skomplikowany, po turnieju został nazwany najgorszym w historii. Zapłacili za to m.in. "Biało-Czerwoni", którzy odpadli po wstydliwym zachowaniu Brazylijczyków i Bułgarów. Azzurri turniej zakończyli tuż za podium. 

Mistrzostwa świata siatkarzy 2018 (Włochy i Bułgaria):

Dowiedz się więcej na temat: fivb | MŚ siatkarzy 2018