Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ 2018

MŚ siatkarzy 2018: Australia odprawiła Tunezję

Siatkarze z Australii zrazu dali się zaskoczyć Tunezji, ale ograli zespół z Afryki w Bari 3:1 (16:25, 25:17, 25:19, 25:16) i zakończyli pierwszą fazę mistrzostw świata. W grupie C Kangury uplasowały się na miejscu czwartym i w drugiej części zmagań będą rywalizować w Bolonii.

Starcie Australii z Tunezją miało dla obu ekip znacznie czysto olimpijskie, bo zespół z Antypodów już na pewno pierwszą fazę MŚ zakończy na miejscu czwartym w grupie, a Tunezja na pewno wróci do domów. Zespół Marka Lebedewa celował w drugi triumf w turnieju, a Tunezja w niespodziankę, bo w takich kategoriach trzeba by rozpatrywać jej zwycięstwo.

Reklama

I niespodzianką mecz się zaczął, bo Tunezyjczycy znokautowali na początek chaotycznych rywali 25:16. Mark Lebedew nie wykonywał nerwowych ruchów, zmobilizował swoich ludzi do walki i ci wreszcie złapali wiatr w żagle. W ataku rozszalał się Lincoln Alexander Williams, jego koledzy zaczęli grać jak zespół i w kolejnych setach nokautowali rywali z Afryki do 17, 19 oraz 16, by wygrać pojedynek 3:1 i zgarnąć trzy punkty.

We wtorek Australia będzie już zmierzać do Bolonii, gdzie zagra w drugiej fazie mistrzostw. A Tunezja pożegna się z turniejem meczem z najlepszymi w grupie C Amerykanami.

Australia - Tunezja 3:1 (16:25, 25:17, 25:19, 25:16)

Sędziowali: Hamid Alrousi (ZEA), Fabrizio Pasquali (Włochy)

Widzów: ok. 1500