Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Wyciszkiewicz: To znacznie lepszy wynik niż w Londynie

Małgorzata Hołub, Patrycja Wyciszkiewicz, Iga Baumgart i Justyna Święty zajęły siódme miejsce w finale sztafety 4x400 m na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. "Na pewno wszystkie zostawiłyśmy serce na bieżni" - podkreśliła pierwsza z wymienionych.

- W tym składzie nie udało nam się zakwalifikować do finału mistrzostw świata, więc teraz możemy być zadowolone. Starałyśmy się zrobić co w naszej mocy. Na pewno wszystkie zostawiłyśmy serce na bieżni - oceniła biegnąca na pierwszej zmianie Hołub.

Reklama

Polki uzyskały czas 3.27,28 i samym wynikiem nie są jednak zachwycone.

- Możemy być zawiedzione jedynie czasem jaki uzyskałyśmy. Biegi finałowe mają jednak to do siebie, że są trudniejsze, bardziej kontaktowe. Natomiast siódme miejsce na igrzyskach sprawia nam dużo radości. Cztery lata temu w Londynie nasza sztafeta była dwunasta, więc postęp jest duży - podkreśliła Wyciszkiewicz.

Biało-czerwone z optymizmem patrzą w przyszłość.

- Ten bieg nas na pewno zespoli i pozwoli biegać szybciej. Wciąż jesteśmy ekipą młodą, ale już bardzo doświadczoną. Mamy na koncie biegi udane i nieudane. Ze wszystkich potrafiłyśmy wyciągać wnioski - powiedziała Wyciszkiewicz.

- Nie jesteśmy jeszcze gotowe, aby indywidualnie biegać w finale, ale progres każdej z nas na pewno będzie się przekładał na lepszą postawę sztafety. Wierzę, że każda z nas będzie się z roku na rok poprawiała - dodała niespełna 24-letnia Hołub.

Z tego samego rocznika jest Święty, Wyciszkiewicz ma 22 lata, a Baumgart 27.

W olimpijskim finale zwyciężyły reprezentantki USA, przed Jamajką i Wielką Brytanią.