Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Tomasz Zieliński wrócił do kraju i zaatakował Kołeckiego

​Przyłapany na stosowaniu dopingu sztangista Tomasz Zieliński wrócił już z Rio de Janeiro do Polski. Zawodnik przed kamerami TVN24 zaatakował prezesa Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów - Szymona Kołeckiego. - Jak można nie wspierać zawodnika, który walczy dla Polski od dziesięciu lat? Dymisja to jego najlepsza decyzja - grzmiał Zieliński.

Tomasz Zieliński w poniedziałek został przyłapany na stosowaniu nielegalnych środków dopingujących. U Polaka wykryto nandrolon. Ten steryd m.in. znacznie przyspiesza syntezę białek, zwiększa mineralizację i rozrost kości.

Prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Szymon Kołecki zapowiedział, że w konsekwencji dopingowego skandalu 16 sierpnia, na specjalnym posiedzeniu PZPC poda się do dymisji. Ten ruch prezesa polskiej federacji zdenerwował Tomasza Zielińskiego, który wrócił już do kraju.

- Jak można nie wspierać zawodnika, który walczy dla Polski od dziesięciu lat? Czy prezes kiedykolwiek się na mnie zawiódł? Dymisja to jego najlepsza decyzja w karierze - powiedział Zieliński po powrocie do kraju.

Reklama

- Nigdy nie miałem do czynienia z dopingiem, a nagle wykryto u mnie nandrolon. Być może ktoś mi "podłożył świnię"? Nie wiem. Na pewno tak tego nie zostawię. Oddam sprawę do sądu, będę dbał o moje dobre imię - podkreślił Zieliński.

Czytaj także:

Brat Tomasza Zielińskiego również stosował doping?

Kolejny polski sztangista przyłapany na dopingu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje