Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Polska - Niemcy 25-31 w meczu o brąz

Polscy piłkarze ręczni nie zdobyli medalu na igrzyskach w Rio de Janeiro. W spotkaniu o brązowy medal przegrali z Niemcami 25-31 (13-17). Nie ma medalu dla nich, dla całego złotego pokolenia naszej piłki ręcznej, dla kibiców.

To był mecz, którego nie dało się spokojnie oglądać. Nie dało się spokojnie patrzeć na bezsilność "Biało-czerwonych". Głowa nie podawała, ręce nie rzucały, ciało nie reagowało. Zatrzymywał nas Andreas Wolff, bramkarz reprezentacji Niemiec. Nasz zespół nie był w stanie zablokować rzutów Druxa, Weinholda, Wiede.

Reklama

Zmuszanie się do mobilizacji nie wychodziło. Prowadziliśmy w pierwszej połowie 8-5 po czterech golach z rzędu ale na tym etapie meczu to nie miało większego znaczenia, można wygrywać i wyżej, ale decydujące momenty zdarzają się i tak później. To mógłby być ważny etap pojedynku, gdyby Polacy w tej chwili poczuli krew, poszli za ciosem. Ale krwi nie poczuli. Niemcy błyskawicznie zdobyli pięc kolejnych bramek, odrobili straty i wyszli na dwubramkowe prowadzenie, którego już nie oddali do końca.

Tylko w pierwszej połowie mieliśmy kilkanaście strat. Słabo spisywał się Przemysław Krajewski, podwyższana pod Karola Bieleckiego niemiecka obrona spełniała swoje zadanie. Mieliśmy sporo szans, by trzymać się rywala na mniejszy dystans niż cztery bramki, a właśnie z taką przewagą Niemcy schodzili na przerwę.

W drugiej połowie nie udało się zagrać tak, żeby odbudować nadzieję na odwrócenie losów meczu. Szans na to mieliśmy mnóstwo, bo i uspokojeni coraz wyższym prowadzeniem Niemcy popełniali błędy. Tak było do samego końca, bo nawet cztery minuty przed ostatnim gwizdkiem było kilka takich szans by zejść na trzy czy dwie bramki różnicy. Żeby i Niemcom zaczęły się trząść ręce. Ale z tego nie skorzystaliśmy.

W takim spotkaniu zawiodła tylko głowa. Może i fizycznie wszystko siadło, bo zagrali 8 mecz w dwa tygodnie, większość bez Michała Jureckiego. Niewiele też w całym turnieju grał Michał Szyba, więc odejmując dwóch bramkarzy była dziesiątka do grania od deski do deski. A Michała Jureckiego znów brakowało, bo chyba nikt z tej drużyny nie potrafi tak pociągnąć zespołu, jak on ze swoim trybem "terenowym". Nie przekonał, nie zmobilizował wystarczająco chłopaków trener Tałant Dujszebajew. Możliwe, że nie ma na świecie nikogo, kto by do nich dzisiaj dotarł.

Pozostał żal, że "Biało-czerwoni" nie skorzystali z szansy na zapisanie się w historii i statystykach. Ale z szansy zapisania się w polskiej pamięci i sercach kibiców skorzystali w stu procentach. Nie mierzmy ich wielkości metalowymi krążkami, punktami, klasyfikacjami i tabelami. W każdej imprezie, w której reprezentacja Polski grała, dawała z siebie wszystko i więcej. Tak samo było w Rio.

40 treningów i 10 meczów przed turniejem pod wodzą Tałanta Dujszebajewa, bardzo wąskie grono zawodników, z którego mógł robić selekcję, przejmowanie zespołu po klęsce w mistrzostwach Europy, po poprzedniku, który pozwalał drużynie na tak wiele, że mógł być niepotrzebny, a zawodnicy właściwie odzwyczaili się od posiadania szkoleniowca. Kontuzje Mariusza Jurkiewicza i dołączanie go do składu w trakcie igrzysk, uraz Michała Jureckiego i błędna początkowa diagnoza, która uniemożliwiła dokonanie zmiany w składzie. To wszystko, a pewnie i wiele innych rzeczy, sprawia, że czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio to dobry, nawet bardzo dobry rezultat, a dostarczone nam emocje, i te dobre i te złe, były bezcenne. Pewnie, że na ocenę wpływa i to, że medal był na wyciągnięcie ręki, bo nasi rywale w czwórce, mimo wymienionych naszych kłopotów, nie byli absolutnie poza naszym zasięgiem.

To daje nadzieję, że to nie ostatnie słowo polskich piłkarzy ręcznych.

O godz. 19.00 polskiego czasu rozpocznie się wielki finał, w którym Francja zmierzy się z Danią.

Leszek Salva

Polska - Niemcy 25-31 (13-17)

Polska: Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski - Krzysztof Lijewski 5, Mateusz Jachlewski 2, Przemysław Krajewski 5, Karol Bielecki 3, Adam Wiśniewski 1, Mariusz Jurkiewicz 3, Bartosz Jurecki 2, Kamil Syprzak 1, Michał Daszek 3, Mateusz Kus, Michał Szyba.

Niemcy: Silvio Heinevetter, Andreas Wolff  - Uwe Gensheimer 6, Finn Lemke, Patrick Wiencek 5, Tobias Reichmann 7, Fabian Wiede 2, Hendrik Pekeler 1, Steffen Weinhold 3, Martin Strobel, Steffen Fath, Kai Hafner, Julius Kuhn 4, Paul Drux 3.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Niemcy

Zapis relacji na urządzenia mobilne