Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Polscy piłkarze ręczni tłumaczą się z porażki z Niemcami

Polscy piłkarze ręczni przegrali z Niemcami 29-32 w drugim meczu na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. To druga porażka zawodników Tałanta Dujszebajewa, ale szkoleniowiec nie zamierzał się z niej tłumaczyć.

Ma polskie korzenie i pomógł ograć Polskę!


Dujszebajew został zapytany przez dziennikarza TVP Sport, dlaczego Polacy tak słabo grają w obronie. - Czy jest pan w stanie to wytłumaczyć? - zagadnął dziennikarz.

Szkoleniowiec nie zamierzał się jednak tłumaczyć, tylko rzucił do kamery: - Nie udzielę odpowiedzi. Mogę? Dziękuję - powiedział zdenerwowany Dujszebajew i zniknął w drodze do szatni.

Bardziej rozmowni byli zawodnicy, którzy w miarę cierpliwie odpowiadali na pytania dziennikarza TVP Sport.

Reklama

Michał Jurecki: - Na pewno zagraliśmy lepiej niż w pierwszym meczu, ale popełnialiśmy błędy w ataku. Źle podawaliśmy, faulowaliśmy w ataku. To była nasza bolączka w obu spotkaniach. Mieliśmy bardzo dużo strat, które nie wiem, skąd się biorą. 

Czy jesteśmy źle przygotowani? Pan to powiedział, nie ja. Ja czuję się dobrze. Może głowa do końca u nas nie pracuje jak powinna i dlatego wybieramy złe warianty?

Ciężko jest jak się przegrywa dwa spotkania na początek, ale musimy walczyć. Teraz na pewno nie położymy się przed rywalami, bo chcemy pokazać, że umiemy grać w piłkę ręczną.

Sławomir Szmal: - Gdybyśmy rzucili parę bramek więcej, to byśmy nie mówili o słabej defensywie. W porównaniu do meczu z Brazylią, to lepiej walczyliśmy w obronie. 

Z czego wynikały nasze błędy? Porozmawiamy o tym, gdy się skończy turniej. Na razie walczymy o ćwierćfinał.

Karol Bielecki: - Co ja mam powiedzieć? Popełniamy błędy w prostych sytuacjach, wręcz śmiesznych. Oddajemy rywalom piłkę. Mimo to jestem dobrej myśli, bo zagraliśmy lepiej niż z Niemcami. Jeśli z naszej gry wyeliminujemy połowę błędów, to kolejne spotkanie wygramy.

W czwartek o godz. 16.30 polskiego czasu "Biało-czerwoni" zmierzą się z Egiptem i muszą wygrać, jeśli marzą o awansie do ćwierćfinału.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje