Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

​Rio 2016. Polscy olimpijczycy w mediach społecznościowych

Jedni posługują się nimi jak małpa brzytwą, inni doskonale wiedzą, do czego się przydają. W świecie sportu coraz większą rolę odgrywają media społecznościowe, a trwające właśnie igrzyska olimpijskie to potwierdzają.

Trudno znaleźć polskiego olimpijczyka, która nie ma konta na Facebooku, Twitterze, czy Instagramie. Jeśli sam go nie prowadzi, to zapewne ktoś w jego imieniu założy jakiś fanpage. Jedni w mediach społecznościowych wychodzą daleko poza sport, inni traktują je jako narzędzie czysto marketingowe. Są też jednak tacy, którzy sami nałożyć na siebie tzw. bana.

Gilotyna albo sznur

Krzysztof Szramiak w środę pewnie pożałował dnia, w którym założył konto na Facebooku. Zdyskwalifikowany za doping ciężarowiec stanął w obronie innego dopingowicza - Tomasza Zielińskiego - i popełnił żenujący wpis.

Reklama

Szramiak stwierdził, że wszystkim krytykującym Zielińskiego należy się "gilotyna albo sznur". Do tego nazwał Zielińskiego bohaterem narodowym. Po pewnym czasie ciężarowiec usunął wpis, ale rzecz raz zamieszczona w internecie, pozostaje tam na zawsze. Świadczy o tym poniższy zrzut z ekranu.

Ale z mediów społecznościowych można zrobić też pożytek. Gdy trener Zbigniew Klęk zaatakował Michała Kwiatkowskiego o zbyt egoistyczną jazdę podczas olimpijskiego wyścigu ze startu wspólnego, kolarz odpowiedział mu właśnie za pomocą mediów społecznościowych.

"Wyprzedzę pytania dziennikarzy o komentarz do tego co powiedział Pan Klęk, bo nie chcę, aby ktoś wstawiał dziwne nagłówki albo wyrywał słowa z kontekstu" - napisał Kwiatkowski i przedstawił swój punkt widzenia.

"Co to za szlaczki?"

Z jeszcze innym zastosowaniem mediów społecznościowych musiał poradzić sobie Michał Kubiak. Siatkarz reprezentacji został uznany za jednego z największych prowokatorów w meczu z Irańczykami, który zakończył się awanturą.

Zaraz po spotkaniu "Michał Kubiak" stało się jedną z najczęściej wpisywanych fraz w irańskim internecie. W ten sposób kibice tamtejszej siatkówki szybko dotarli do konta fanclubu polskiego siatkarza prowadzonego na Instagramie.

Pojawiły się tysiące wpisów (znaczna część w alfabecie irańskim), ale te wpisane w łacińskim jasno dawały do zrozumienia, co kibice irańscy sądzą o Kubiaku.

W tej sytuacji głos zabrali też polscy kibice:

"kooperek": Jeju co tu się dzieje?! Co z tymi ludźmi jest nie tak?! W sumie nie mogę ich nawet ludźmi nazywać.

"aniaorelov": Co to za szlaczki? [w nawiązaniu do alfabetu irańskiego - przyp. red.].

Czas relaksu

Media społecznościowe mogą służyć też do uchylenia rąbka tajemnicy z życia prywatnego, a zrobiła to Katarzyna Niewiadoma.

Kolarka w specyficzny sposób dała znać, że dla niej właśnie przyszedł czas na zasłużony, poolimpijski wypoczynek. Zgodnie z zasadą, że jeden obraz jest warty więcej niż tysiąc słów, Niewiadoma dodała zdjęcie, na którym widać, jak w stroju kąpielowym relaksuje się na plaży.

Piotr Jawor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy