Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Piotr Wyszomirski wyjaśnia

Tuż po przegranym meczu o brąz igrzysk w Rio Piotr Wyszomirski ze łzami w oczach podsumował porażkę, cytując na koniec kick-boksera Marka Piotrowskiego. "Kłaniam się nisko i przepraszam, że nie powiedziałem, że cytuję pana" - napisał na Facebooku bramkarz reprezentacji Polski w piłce ręcznej.

Polska przegrała mecz o brązowy medal igrzysk z Niemcami 25-31.

Reklama

Znakomicie spisujący się w mistrzostwach Wyszomirski zaraz po meczu kompletnie rozkleił się przed kamerą TVP.

Na koniec zacytował mistrza kick-boxingu Marka Piotrowskiego. - Jeszcze jedno chciałem powiedzieć: przychodzi w życiu człowieka taki czas, w którym dźwiga krzyż nasiąknięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami i brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż nas przygniata. Ciężko jest wtedy wstać, ale ja ci mówię: wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb - powiedział w niedzielę Wyszomirski.

Tym, którzy nie wiedzieli, że jego pełne emocji słowa są cytatem, nasz bramkarz pospieszył z osobistym wyjaśnieniem na Facebooku.

"Ważna wiadomość! Słowa, które powiedziałem w wywiadzie po meczu z Niemcami, to słowa wielkiego wojownika i mojej wielkiej inspiracji - Pana Marka Piotrowskiego, 9-cio krotny Mistrz świata w Kick Boxingu, Mistrz Świata Amatorów, zdobywca Pucharu Świata.
Panie Marku, jest Pan niesamowitą osobą, posiadającą wielką mądrość życiową! Poznajcie historie Pana Marka oglądając film na YouTube pt. "Wojownik"!

Kłaniam się nisko i przepraszam, że nie powiedziałem że cytuję Pana! Niech się Pan stanie inspiracją dla innych ludzi!" - napisał Wyszomirski.