Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Kubiak: jeszcze nic nie wygraliśmy

Kapitan reprezentacji Polski siatkarzy Michał Kubiak tonuje nastroje mimo trzech zwycięstw i pewnego awansu do ćwierćfinału turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro. "Na razie jeszcze nic nie wygraliśmy” – podkreślił.

W czwartek biało-czerwoni wygrali z także niepokonaną dotychczas Argentyną 3:0.

- To był jeden z dobrych meczów, jakie zagraliśmy i najważniejsze, że wygrany. Nie puściliśmy tego trzeciego seta. Cieszymy się, że było 3:0. Na boisku czuliśmy się dosyć pewnie i wiedzieliśmy, że wcześniej czy później zostanie to rozstrzygnięte na naszą korzyść - powiedział Kubiak.

Zawodnik zaznaczył, że każdy w zespole jest niezwykle ważny.

- Każda cząstka tej drużyny jest tak samo ważna i my na pewno gramy siatkówkę zespołową. Jak jednemu nie idzie, to drugi gra. Podkreślaliśmy to już nieraz, że mamy wyrównany team i atmosfera jest bardzo dobra, a zwycięstwa tylko ją potęgują. Cieszę się, że mogę grać z takimi chłopakami - dodał.

Reklama

Polacy na koncie mają triumfy także nad Egiptem 3:0 i Iranem 3:2.

- Takim największym kopem, który był dotychczas, to był mecz z Iranem. To było coś, co nas scaliło jeszcze bardziej jako drużynę. Każde wyrównane końcówki rozstrzygnięte na naszą korzyść zawsze motywują i nastrajają lepiej na następną część turnieju - ocenił.

W kolejnym spotkaniu mistrzowie świata zmierzą się z Rosjanami. To będzie starcie o pierwsze miejsce w grupie B.

- Nie boimy się nikogo, także Rosji. Chcemy ten mecz wygrać i wyjść z pierwszego miejsca w grupie. Ćwierćfinał jest istotny, ale wszystko to, co dzieje się po drodze też jest ważne. Zwycięstwa zespołu i jak drużyna na nie reaguje, bo na pewno się cieszymy. Na razie nie wybiegajmy za daleko w przyszłość, najbliższy jest mecz z Rosją i to jest dla nas na razie priorytet - oznajmił.

Zaznaczył także, że na razie nie ma czym się podniecać, ponieważ niczego Polacy jeszcze nie wygrali. Zapewnili sobie jedynie udział w ćwierćfinale.

- Ale jesteśmy też na takim turnieju, na którym nie bywa się często, a niektórzy z nas mogą być po raz ostatni, dlatego bierzemy to, co jest pełnymi garściami i chcemy z tego czerpać jak najwięcej. Nie podniecając się jakoś przy tym, bo nic jeszcze nie wygraliśmy - podkreślił.

Kolejne spotkanie biało-czerwoni rozegrają w sobotę o godz. 20 czasu polskiego.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy