Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Igrzyska w Rio. Kusznierewicz: Lekarz przepisał mi tabletki

- Jest duża szansa, że nasi żeglarze wrócą z Rio de Janeiro nie tylko ze złotem, ale w sumie zdobędą dwa, a nawet trzy medale - spodziewa się nasz mistrz olimpijski z Atlanty Mateusz Kusznierewicz.

Kusznierewicz wierzy, że "wodniacy" przywiozą z Rio de Janeiro przynajmniej dwa medale. - Mam nadzieję, że to ostatnie dni, kiedy jestem jedynym polskim żeglarzem ze złotem igrzysk - powiedział mieszkający w Gdańsku warszawiak.

Reklama

Dwadzieścia lat temu, 2 sierpnia 1996 roku w Atlancie, a dokładniej w Savannah, został zwycięzcą rywalizacji w klasie Finn. Jak przyznał, odlicza godziny do tego, aby któryś z kolegów powtórzył sukces.

- Czuję, że nie przyjdzie mi długo czekać, bowiem jest duża szansa, że nasi żeglarze wrócą nie tylko ze złotem, ale w sumie zdobędą dwa, a nawet trzy medale - ocenił.

Na podium deskowej klasy RS:X widzi trzykrotnego mistrza świata Piotra Myszkę (AZS AWFiS Gdańsk) oraz mistrzynię globu Małgorzatę Białecką (Sopocki Klub Żeglarski). Medalowe nadzieje pokłada w kolejnych reprezentantach. W klasie 470 wystartują Irmina Mrózek Gliszczynska (Chojnicki Klub Żeglarski) z Agnieszką Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin), jej klubowy kolega Kacper Ziemiński w Laserze, a w klasie 49er Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim (obaj AZS AWFiS Gdańsk).

- Szykują się wielkie emocje, a dla mnie igrzyska to będzie szczególny czas. Z całego serca już kibicuję rodakom i... lekarz przepisał mi tabletki oraz polecił, abym teraz nieco wyluzował - wyjawił.

Brązowy medalista igrzysk Ateny 2004 wspomniał, że zdarza mu się wracać myślami do olimpijskich sukcesów.

- Ostatnio wpadło mi w ręce zdjęcie z 27 lipca 1996 roku, kiedy na półmetku regat objąłem prowadzenie i nie oddałem go do końca. A takiej chwili, jak Mazurek Dąbrowskiego, usłyszany 2 sierpnia nie zapomina się do końca życia - zaznaczył.

Podkreślił, że najwięcej znaczył dla niego fakt, że w zawodach najwyższej rangi pokonał sportowców takich żeglarskich potęg, jak Australia, Wielka Brytania, Włochy czy USA, a także, że nie był "gwiazdą jednego wieczoru".

- Zdobywając w Atenach brąz, a w Sydney i Londynie czwartym miejscem ocierając się o podium pokazałem, że nie jestem zawodnikiem jednych igrzysk i właśnie to w swojej karierze doceniam najbardziej - powiedział Kusznierewicz, zdobywca sześciu medali mistrzostw świata i ośmiu Europy w klasach Finn oraz Star (z Dominikiem Życkim).

Od czasu zakończenia kariery prowadzi intensywne życie zawodowe, a dla przyjemności uprawia golfa. W sobotę na polu Sierra GC pod Wejherowem rywalizował w Deutsche Bank Polish Masters, zajmując 14. miejsce w turnieju popularnej serii rozgrywek dla amatorów.

- Nie oczekuję tutaj spektakularnych wyników, bowiem trenuję mało - niektórzy koledzy w tygodniu rozgrywają pewnie tyle 18-dołkowych rund, co ja w roku - dodał.

Poza Kusznierewiczem olimpijskie medale w żeglarstwie (brązowe w Londynie) wywalczyli dla Polski deskarze w klasie RS:X - Zofia Klepacka i Przemysław Miarczyński.