Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Rio 2016. Rosja traci kolejny medal zdobyty w Pekinie

Afera dopingowa z rosyjskimi lekkoatletami w tle zatacza coraz szersze kręgi. Tym razem po przebadaniu próbek pobranych od rosyjskich sportowców podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, w 2008 roku, odebrano medal żeńskiej sztafecie 4x400m.

Decyzja MKOl-u jest nieubłagana. Choć na dopingu przyłapano tylko jedną członkinię sztafety - Rosjankę Aleksandrę Kapaczinską, medale straci cała sztafeta 4x400 metrów.

Kapaczinska już wcześniej miała na pieńku z komisją antydopingową. W 2004 roku udowodniono jej stosowanie stanozolu. W stolicy Chin jednak wystąpiła i z koleżankami zdobyła tytuł wicemistrzyni olimpijskiej.

Na odebraniu srebra Rosjanek skorzystają Jamajki  (teraz to one są drugie) oraz Białorusinki, które odbiorą brązowe medale.

Dopingowa "wpadka" sztafety z Pekinu jest już drugim przypadkiem, dyskwalifikacji medalisty "Sbornej". Wcześniej swoje laury straciły członkinie złotej sztafety 4x100 metrów. Oprócz sprinterek niedozwolone wspomaganie farmakologiczne wykryto u dziesięcioboisty Aleksandra Pogoriełowa i kulomiota Iwana Juszkowa.  

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Kapaczinska | lekkoatletyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL