Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Małżeństwo Stiepanowów przekonane, że "dopingowicze" wystartują w Rio

Witalij i Julia Stiepanowowie, którzy przyczynili się do wykrycia zorganizowanego procederu dopingowego w Rosji, są przekonani, że w rozpoczynających się 5 sierpnia igrzyskach olimpijskich wystartuje wielu ich rodaków, którzy złamali przepisy antydopingowe.

Małżeństwo Stiepanowów udzieliło kolejnego wywiadu, tym razem stacji BBC. Były pracownik Rosyjskiej Agencji Antydopingowej (RUSADA) oraz biegaczka na 800 m, która w przeszłości złamała przepisy antydopingowe, skrytykowali niedzielną decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. MKOl, świadomy manipulacji przy wynikach testów sportowców, w tym medalistów zimowych igrzysk w Soczi przed dwoma laty, nie wykluczył automatycznie "Sbornej" z tegorocznych zmagań olimpijskich, a zamiast tego pozostawił tę decyzję federacjom poszczególnych dyscyplin.

Reklama

"Wyniki niektórych były w ostatnich latach tuszowane przez sportowe władze kraju, więc w Rio rywalizować będą tak, jakby byli 'czyści'" - podkreślili małżonkowie w wywiadzie.

To właśnie ich zeznania doprowadziły do wykrycia opartego na korupcji systemu dopingu w rosyjskiej lekkoatletyce, w który zamieszani byli urzędnicy państwowi, laboratoria dopingowe, a nawet najwyższe władze Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych. IAAF podjął później decyzję o zawieszeniu "Sbornej" w prawach członkowskich, co oznacza, że reprezentantów Rosji w tej dyscyplinie zabraknie w tym roku w Brazylii.

Z kolei w ubiegłym tygodniu ukazał się raport kanadyjskiego prawnika Richarda McLarena, sporządzony na zlecenie Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), w którym wykazano, że proceder dopingowy obejmował też inne dyscypliny, a pieczę nad nim sprawowało ministerstwo sportu.

"Według raportu, dotyczyło to 20 dyscyplin letnich igrzysk, więc w Rio na pewno będą sportowcy z Rosji, którzy byli lub są na dopingu" - podkreślili Stiepanowowie, którzy uciekli z Rosji i osiedlili się w nieznanej lokalizacji w Ameryce Północnej.

MKOl zastrzegł jedynie, że Rosjanie, którzy kiedykolwiek zostali przyłapani na łamaniu przepisów antydopingowych, muszą być wykluczeni z igrzysk. To uniemożliwiło start Stiepanowej, nawet pod flagą olimpijską. Zawodniczka złożyła wniosek do MKOl-u o ponowne rozpatrzenie tej sprawy.

"Będąc częścią reprezentacji narodowej, nie miało się wyboru. Ona już odkupiła swoje winy i uważa, że nie powinna być karana po raz drugi za coś, co zrobiła w przeszłości" - bronił lekkoatletkę jej mąż.

Międzynarodowe federacje wykluczyły dotychczas z igrzysk, oprócz wszystkich lekkoatletów, także 22 rosyjskich wioślarzy, siedmioro pływaków, pięcioro kajakarzy, dwóch pięcioboistów nowoczesnych oraz jednego żeglarza. Na występ w Rio zezwolono za to dotychczas kompletowi reprezentantów w strzelectwie, tenisie, judo, łucznictwie i jeździectwie.

Dowiedz się więcej na temat: Julia Stiepanowa | igrzyska olimpijskie 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje