Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

IO w ​Rio de Janeiro. Wszędzie trzeba czekać i mieć anielską cierpliwość

Anielska cierpliwość przyda się wszystkim przyjeżdżającym do Rio de Janeiro na igrzyska olimpijskie. Czeka się wszędzie i na wszystko. Na bagaże, akredytacje, wejście na obiekty, autobusy. Bez zarzutu działa tylko internet.

Załatwić można wszystko, ale Brazylijczycy to naród, który nie przywiązuje wielkiej wagi do szybkości. Mają na wszystko czas i nie rozumieją, że ktoś może się spieszyć. Przygoda zaczyna się już na lotnisku, kiedy trzeba odebrać akredytację, czy czekać na bagaż. Trwa to nawet parę godzin.

Na autobus, który zawiezie do hotelu także trzeba czekać, a później uzbroić się w cierpliwość w trakcie drogi. Blisko nigdzie nie jest, ale wszędzie można dotrzeć zorganizowanym transportem lub metrem. Pasy przeznaczone wyłącznie dla specjalnie oznakowanych samochodów i autobusów obsługujących uczestników igrzysk, mocno przyspieszają dotarcie na miejsce, jednak nie wszędzie są.

Reklama

Rio de Janeiro na czas imprezy zostało podzielone na cztery strefy: Maracana, Copacabana, Deodoro i Barra. We wszystkich odbywa się sportowa rywalizacja. By dostać się do nich trzeba swoje... odstać. Organizatorzy chyba nie spodziewali się takiej liczby osób. Kolejki do namiotów, gdzie przechodzi się przez detektor metali oraz prześwietlany jest bagaż, mają nawet kilkadziesiąt metrów długości.

Trzeba też poświęcić sporo czasu, by czegoś się dowiedzieć. W punktach informacyjnych pracuje zbyt mało ludzi. Często można także usłyszeć: "nie da się". Trzeba się z tym pogodzić, bo innego wyjścia nie ma.

Bez zarzutu działa za to internet. Organizatorzy pod tym względem spisali się na medal. Bezprzewodowa sieć jest nie tylko na wszystkich obiektach startowych i treningowych, ale także w autobusach i hotelach.

Po raz pierwszy nie będzie za to drukowanych wyników z poszczególnych dyscyplin i konkurencji. Brazylijczycy postanowili stworzyć portal, w którym dla akredytowanych dziennikarzy będą umieszczać wszystkie ważne informacje. Dzięki temu zużycie papieru ma znacznie spaść.

Ale to wszystko przed oficjalnym rozpoczęciem igrzysk. Od piątku, kiedy na słynnym piłkarskim stadionie Maracanie zapłonie znicz olimpijski, cierpliwość może być jeszcze bardziej wystawiona na próbę.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy