Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

IO w Rio de Janeiro. Isinbajewa o decyzji CAS: To pogrzeb lekkoatletyki

Mistrzyni olimpijska w skoku o tyczce Jelena Isinbajewa postanowienie CAS o odrzuceniu apelacji Rosjan wykluczonych ze startu w igrzyskach w Rio uznała za "pogrzeb lekkoatletyki". Liczy jeszcze, że na ich start w Rio zezwoli prezydent MKOl Thomas Bach.

"MKOl ma prawo przyjąć własne stanowisko" - powiedziała na wiadomość o czwartkowej decyzji trybunału dwukrotna złota medalista igrzysk z Aten i Pekinu i brązowa z Londynu 34-letnia Isinbajewa. Dodała, że decyzja CAS jest "czysto polityczna".

Reklama

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) odrzucił w czwartek w Lozannie apelację rosyjskich lekkoatletów wykluczonych ze startu w igrzyskach w Rio de Janeiro. Oznacza to, że definitywnie nie wystąpią oni w sierpniowych zawodach. Wcześniej taką decyzję podjęło Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF).

Kara została nałożona na podstawie raportu Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), z którego wynika, że w Rosji w ukrywanie procederu niedozwolonego wspomagania lekkoatletów były zaangażowane m.in. ministerstwo sportu i tamtejsze laboratorium antydopingowe.

Na początku czerwca 68 rosyjskich lekkoatletów zwróciło się do IAAF z prośbą o zgodę na start w Brazylii. Zgodę otrzymała jedynie trenująca od trzech lat w USA skoczkini w dal Daria Kliszina.


Dowiedz się więcej na temat: doping | jelena isinbajewa | IO w Rio de Janeiro