Reklama

Reklama

Rio de Janeiro 2016

Igrzyska w Rio. Amerykanki chcą potwierdzić dominację w piłce nożnej

Brazylijki, Amerykanki oraz Niemki - to największe faworytki turnieju olimpijskiego kobiet w piłce nożnej. Przedstawiamy ekipę Stanów Zjednoczonych, która zagra o piąte olimpijskie złoto w szóstym występie.

O ile w mistrzostwach świata Amerykankom postawiły się już chociażby Niemki czy Japonki, o tyle na turniejach olimpijskich drużyna USA nie wygrała jedynie raz - w 2000 roku, kiedy Amerykanki przegrały w finale z Norweżkami po dogrywce.

Reklama

Nie ma wątpliwości, że Stany dominują w kobiecym futbolu. - Przyciągają sponsorów i widzów, o czym świadczą wyniki oglądalności ostatnich finałów mistrzostw świata, które są podobne do finałowych meczów NBA - mówi w rozmowie z Interią Asia Tokarska, ekspert kobiecego futbolu w Eurosporcie.

Drużyna Jill Ellis do Rio przyjedzie jednak w mocno zmienionym składzie. - Amerykanki przechodzą zmianę pokoleniową. Ze składu, który występował w Kanadzie (na mundialu - przyp. red.), ostało się jedynie 13 zawodniczek - dodaje ekspert Eurosportu.

Najpiękniejsza bramkarka świata?

Zmiany nie dotknęły jednak amerykańskiej bramki, gdzie numerem jeden od lat jest Hope Solo. Bramkarka Seattle Reign uzbierała już 198 występów w reprezentacji, w której zadebiutowała szesnaście lat temu. 34-letnia Solo to zdaniem wielu nie tylko najlepsza bramkarka świata, ale i najpiękniejsza piłkarka globu.

Liderką linii obrony w ekipie Amerykanek jest Becky Sauerbrunn, która będzie broniła złotego medalu zdobytego cztery lata temu w Londynie. Wówczas była jedynie zmienniczką dla Rachel Buehler, a w Rio chce ugruntować swoją pozycję zdobytą na mistrzostwach świata w Kanadzie. 

Odmłodzenie zespołu nie dotknęło także, a może przede wszystkim Carli Lloyd, która przed rokiem strzeliła hat-tricka w finale mundialu. 34-latka, jak przystało na kapitankę drużyny, wciąż utrzymuje wysoką formę. - W Europie to niemożliwe, ale w Stanach jak najbardziej. Amerykanki mogą być w najlepszej formie pomimo zaawansowanego wieku, bo ich liga nie jest tak długa i wymagająca jak te europejskie. Dodatkowo, w USA największy nacisk kładzie się na przygotowanie fizyczne - przekonuje, w rozmowie z Interią, Tokarska.

Kibice w Stanach wierzą również w inne doświadczone zawodniczki takie jak Tobin Heath, Megan Rapinoe czy Alex Morgan. Ta ostatnia będzie chciała udowodnić, że ostatni mundial, na którym zagrała poniżej oczekiwań był jedynie wypadkiem przy pracy.

18-latka objawieniem czyli życie po Wambach

Ekspert Eurosportu wskazuje na napastniczkę Mallory Pugh jako możliwe objawienie turnieju olimpijskiego kobiet. - Ona ma dopiero 18 lat, ale ma bardzo duże szanse, aby grać w pierwszym składzie - twierdzi Tokarska.

Drużyna Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy na wielkiej imprezie będzie musiała sobie radzić bez Abby Wambach, która przed rokiem zakończyła karierę. - W skali jeden do jednego nie ma nikogo, kto mógłby ją zastąpić. Odpowiedzialność za strzelanie bramek będzie w zespole amerykańskim rozłożona na wiele zawodniczek - ocenia ekspert piłki nożnej kobiet w Eurosporcie.

Podopieczne Jill Elis w grupie zmierzą się z Nową Zelandią, Francją oraz Kolumbią. Pierwszy mecz z udziałem Amerykanek zaplanowano na północ z 3 na 4 sierpnia czasu polskiego. Na Estadio Mineirao w Belo Horizonte rywalem Stanów Zjednoczonych będzie Nowa Zelandia.     

Autor: Kamil Kania