Reklama

Reklama

Rajd Dakar

Rajd Dakar. W 2021 roku znowu tylko w Arabii Saudyjskiej

Rajd Dakar, najtrudniejsza na świecie impreza terenowa, w przyszłym roku ponownie odbędzie się tylko w Arabii Saudyjskiej. Start zaplanowano 3 stycznia w Dżuddzie, a metę wyznaczona także w tym mieście 15 stycznia.

Dyrektor rajdu David Castera zapowiadał rozszerzenie 43. edycji na inne państwa Bliskiego Wschodu, ale jak przyznał w czwartek podczas wirtualnej prezentacji, stało się to niemożliwe z powodu pandemii koronawirusa.

Reklama

"Planowaliśmy, że Dakar pojedzie przynajmniej w trzech krajach, ale niestety musieliśmy to skorygować. Po raz drugi z rzędu kierowcy będą się ścigać tylko w Arabii Saudyjskiej, ale to wielki kraj dający dużo możliwości" - powiedział Castera i zapewnił, że ekspansja Dakaru na inne państwa regionu będzie możliwa w 2022 roku.

Dyrektor Dakaru podkreślił, że trasa będzie w zdecydowanej większości prowadziła nowymi terenami. Start, podobnie jak w tym roku nastąpi w Dżuddzie nad Morzem Czerwonym, dzień przerwy zaplanowano 9 stycznia w Ha'il, a metę wyznaczono także Dżuddzie. Szczegóły etapów mają zostać zaprezentowane w listopadzie, natomiast 15 czerwca ruszają zapisy.

Castera zapewnił, że w przyszłym roku trasa będzie bardziej techniczna. Właśnie na zbyt szybkie odcinki zwracało uwagę wielu uczestników tegorocznej edycji, podczas której zginęło dwóch motocyklistów. Dodatkowym utrudnieniem będzie to, że zawodnicy szczegółowy plan odcinka, tzw. road book, otrzymają dopiero bezpośrednio przed startem.

Dowiedz się więcej na temat: Rajd Dakar 2020 | Kuba Przygoński