Reklama

Reklama

Rajd Dakar. Toby Price zreperował motocykl "domowym" sposobem i był bliski etapowego zwycięstwa

Australijski motocyklista Toby Price miał ogromne problemy na siódmym etapie Rajdu Dakar. Pękniętą oponę zreperował jednak przy użyciu taśmy izolacyjnej i trytytek, po czym był blisko etapowego zwycięstwa.

Pęknięcie tylnej opony przydarzyło się Toby'emu Price'owi akurat w momencie, gdy nie można było dokonywać napraw serwisowych. Brak możliwości korzystania z części zapasowych i wiedzy mechaników, zmusił motocyklistę do kreatywnego podejścia.

Reklama

Australijczyk przy użyciu taśmy izolacyjnej i plastikowych opasek zaciskowych (tak zwanych trytytek) dokonał prawdziwie "domowej" naprawy. Jak się okazało to wystarczyło, nie tylko by w spokoju dojechać, ale walczyć do końca o zwycięstwo.

Price musiał jeszcze dwukrotnie na robić postoje i poprawiać swoją "twórczość" tak, aby ukończyć zmagania. W sumie przejechał z tylko częściowo sprawną oponą ponad 700 kilometrów, a na mecie zameldował się z drugim czasem, tracąc zaledwie minutę do lidera.

- Nawet nie sądziłem, że dojadę w ten sposób, a jestem na drugim miejscu - mówił szczęśliwy kierowca, który nazwał też siebie "mechanikiem z buszu", co zamieścił także później w podpisie do swoich mediów społecznościowych.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie.

Sprawdź!

MR


Dowiedz się więcej na temat: Toby Price | Rajd Dakar