Reklama

Reklama

Rajd Dakar. Amerykanin Bryce Menzies wycofał się po wypadku

Amerykański kierowca Bryce Menzies (Mini) wycofał się na początku drugiego etapu 40. Rajdu Dakar. Po pierwszym zajmował czwarte miejsce, ze stratą 38 sekund do Katarczyka Nassera Al-Attiyaha (Toyota).

Organizatorzy poinformowali, że Menzies musiał zrezygnować z dalszej jazdy po wypadku na zaledwie szóstym kilometrze od startu w Pisco.

30-letniemu kierowcy i 33-letniemu pilotowi Peterowi Mortensenowi nic groźnego się nie stało, o własnych siłach opuścili pojazd i obecnie transportowani są do bazy. Samochód debiutantów został jednak na tyle poważnie uszkodzony, m.in. urwane zostało prawe przednie koło, że załoga nie mogła kontynuować rywalizacji.

Drugi etap odbywa się wokół Pisco w Peru; odcinek specjalny liczy 267 km.

40. edycja Rajdu Dakar, który od kilku lat rozgrywany jest w Ameryce Południowej, rozpoczęła się w sobotę w stolicy Peru - Limie. W najbardziej wymagającej imprezie w świecie motosportu wystartowało ponad pół tysiąca zawodników, w tym 10 Polaków. Czeka ich blisko dziewięć tysięcy kilometrów jazdy po peruwiańskich piaskach, boliwijskich płaskowyżach i w argentyńskim upale.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy