Reklama

Reklama

Paulo Goncalves zginął podczas Rajdu Dakar. Ta śmierć przybiła zawodników

Dokładnie 2 lata temu podczas Rajdu Dakar doszło do fatalnego w skutkach wypadku. Paulo Goncalves, weteran wyścigów, bardzo lubiany w motocyklowym środowisku, najechał na jeden z wybojów i w wyniku upadku doznał śmiertelnych obrażeń. Jego śmierć wstrząsnęła pozostałymi uczestnikami rajdu i trwale zapisała się w ich pamięci. Obrazki z miejsca zdarzenia były straszliwe. Głos zabrał wówczas Kamil Wiśniewski, który w tym roku także startuje w zawodach w Arabii Saudyjskiej. "Na trasie widziałem helikopter i kilku stojących motocyklistów, ale nie wiedziałem, że to coś poważnego" - wspominał wówczas.

Kamil Wiśniewski bierze udział w Rajdzie Dakar 2022, a podczas 10. etapu wyścigu w kategorii quadów poszło mu doskonale - zajął drugie miejsce. Wyprzedził go tylko Marcelo Medeiros, i to o zaledwie 2 minuty i 25 sekund. Polak utrzymał drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, lecz jego szanse na objęcie "jedynki" jest nikłe. Do prowadzącego Alexandre'a Giroud (Yamaha Racing) kierowca Orlen Teamu traci ponad dwie godziny.

Reklama

Etap, który odbył się 12 stycznia, był tym bardziej wyjątkowy, że odbywał się w drugą rocznicę ważnego, choć smutnego, wydarzenia w historii Rajdu Dakar. Mowa o śmierci Paula Goncalvesa, który zginął w 2020 roku podczas 7. etapu wyścigu. Wiśniewski był jednym z tych, którzy niejako byli świadkami tragedii.

CZYTAJ TAKŻE: "POLSKIE" PODIUM KATEGORII SSV NA 10. ETAPIE DAKARU

Paulo Goncalves zginął podczas Rajdu Dakar 2020. To był wstrząs dla zawodników i całego środowiska

Do dramatu portugalskiego motocyklisty doszło dokładnie 12 stycznia 2020 roku na 276. kilometrze 7. etapu Rajdu Dakar. Zawodnicy rozwijali dużą prędkość, a Goncalves najechał na jeden z wybojów. To spowodowało upadek, a w konsekwencji rozległe obrażenia. Mężczyzna stracił przytomność. Zorganizowano szybką akcję ratunkową, na miejsce wysłano helikopter, a ratownicy podjęli reanimację. Następnie przetransportowano zawodnika do szpitala. Tam stwierdzono jego zgon. Przyczyną śmierci były "poważne obrażenia głowy, szyi i kręgosłupa".

Tragedia była ogromnym wstrząsem dla środowiska "dakarowego". Zwłaszcza, że Paulo był weteranem zawodów. W 2020 roku startował w nich po raz 13. w swojej karierze. Po jego śmierci zespół Hero wycofał się z rajdu.

Na pogrzeb Goncalvesa przybyły prawdziwe tłumy. Rada Miasta Esposende, z którego to pochodził Paulo, pośmiertnie przyznała sportowcowi "Medal Honoru".

Teraz wspominkowy wpis poświęcony pamięci motocyklisty zamieścił w mediach społecznościowych hiszpański motocyklista, Ruben Fernandez Garcia. "Dwa lata odkąd odszedłeś. Bardzo tęsknimy i nie zapomnimy o tobie, Paulo" - napisał.

Kilka wpisów poświęcono Goncalvesowi także na portugalskim profilu Rajdu Dakar. "Nigdy nie zapomnimy", "Mistrz nigdy nie umiera, po prostu odchodzi", "Ludzie tacy jak ty - mistrz, dobry przyjaciel ze wspaniałym sercem - nigdy nie zostaną zapomniani - piszą poruszeni fani.

CZYTAJ TAKŻE: NIE MA SKUTECZNIEJSZYCH OD POLAKÓW W RAJDZIE DAKAR

JUSTYNA PRZYGOŃSKA PRZEŻYŁA OKRUTNY ATAK. OTRZYMAŁA OBRZYDLIWE WIADOMOŚCI
UDANY DZIEŃ MACIEJA GIEMZY I KAMILA WIŚNIEWSKIEGO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama