Reklama

Reklama

R8 AZS Politechnika Kraków. Jakub Załucki: Chcemy pokazywać swoją siłę

Jakub Załucki był bohaterem niedzielnego meczu R8 AZS Politechnika Kraków z ŁKS-em Łódź. 28-letni koszykarz zdobył dla "Pomarańczowych" 30 punktów i sprawił, że wygrana krakowskiego zespołu ani przez moment nie podlegała dyskusji. - Chcemy pokazywać swoją siłę - deklaruje Załucki.

Grzegorz Wojtowicz, Interia: To był chyba pana najlepszy indywidualny występ w tym sezonie?

Jakub Załucki: - Rzeczywiście miałem dobry, można było odnieść wrażenie, że obręcze kosza była dla mnie większe niż zazwyczaj i piłka częściej wpadała. Ten mój dorobek punktowy to jednak zasługa całej drużyny, bo koledzy świetnie znajdowali mnie na pozycjach rzutowych.

W meczu z ŁKS-em mieliście piorunujący początek, bo już po niespełna trzech minutach objęliście prowadzenie 11:0. Szybko pozbawiliście rywala złudzeń.

Chcemy czy nie, ale jesteśmy uważani w każdym meczu za faworyta, dlatego chcemy pokazywać siłę. Najlepiej to zrobić już na początku i wtedy pokazać, że mecz będzie się toczył na naszych warunkach. Staramy się to zrobić w każdym spotkaniu.

W poprzednim meczu w Krakowie z Zagłębiem Sosnowiec dość długo nie mógł pan trafić za trzy punkty. Tym razem już pierwszy rzut był celny. Skąd się to wzięło?

Reklama

- Mieliśmy dzień wolnego przed meczem, złapaliśmy trochę świeżości, a jak nogi nie są zmęczone, to też lepiej się rzuca.

Z Zagłębiem Sosnowiec w poprzedniej rundzie play off rozprawiliście się bez problemu w dwóch meczach. Wygląda na to, że ŁKS-em będzie podobnie.

- To jest tylko sport, a przed nami jeszcze jeden mecz w Łodzi, który musimy wygrać. Nie będzie łatwo, bo przecież rywalem nie położą się przed nami. Najpierw przejdźmy więc ŁKS, a potem zobaczymy z kim przyjdzie się zmierzyć w kolejnej rundzie. Najprawdopodobniej będzie to Górnik Wałbrzych.

W spotkaniu z ŁKS-em przekroczył pan barierę czterystu zdobytych punktów w tym sezonie. To był dla pana jakiś cel w tym sezonie?

- Nie, sam byłem zaskoczony, jak spiker w trakcie meczu o tym powiedział.

Tak jak dla większości kolegów, to dla pana pierwszy sezon w barwach R8 Basket. Zdecydował się pan na pewien krok w tył przenosząc się do Krakowa, bo wcześniej grał pan w Gliwicach w pierwszej lidze. 

- Zrobiłem ten krok w tył, aby teraz zrobić kilka kroków do przodu. Teraz chcemy awansować do pierwszej ligi, a później do ekstraklasy. Takie są tutaj cele. 

Rozmawiał Grzegorz Wojtowicz

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Załucki | R8 Basket AZS Politechnika Kraków