Reklama

Reklama

Pjongczang 2018

Pjongczang 2018. Polska ekipa powiększyła się o dwóch zawodników

Prezes PKOl-u Andrzej Kraśnicki na wniosek Polskiego Związku Narciarskiego włączył do składu reprezentacji na zimowe igrzyska w Pjongczangu dwóch alpejczyków Michała Kłusaka i Michała Jasiczka oraz snowboardzistę Oskara Kwiatkowskiego.

Wynika to z procedury uzupełniania kwot startowych w poszczególnych konkurencjach. Polska uzyskała jedno dodatkowe miejsce w narciarstwie alpejskim oraz kwalifikację zdobył Kwiatkowski.

Reklama

Początkowo Polskę reprezentować miał tylko jeden alpejczyk, ale PKOl - przy ogłaszaniu składu - nie podał jego nazwiska. Miał to ustalić w najbliższych dniach Polski Związek Narciarski, ale dzięki zwiększeniu kwoty startowej w tej konkurencji federacja nie musiała wybierać między dwoma zawodnikami.

Kłusak ma wystąpić w konkurencjach szybkościowych, a Jasiczek w technicznych.

Tym samym liczba zawodników w reprezentacji Polski zwiększyła się do 60 (oraz rezerwowy bobsleista), a osób współpracujących do 77.

"Od początku było wiadomo, że są dla nas dwa miejsca - zawodnika i zawodniczki, ale chodziło o to, żeby w igrzyskach mogło wystartować dwóch alpejczyków. Zarówno Michał Kłusak, jak i Michał Jasiczek prezentują bardzo podobny poziom i trudno było dokonać wyboru w oparciu o konkretne kryteria, dlatego postanowiłem wstrzymać decyzję, a gdy okazało się, że możemy wysłać obydwu to tak postanowiliśmy. Wiadomo, że w ich przypadku walczyliśmy o sam udział, bo nie oczekujemy od nich żadnych fajerwerków. To jednak ważne dla środowiska alpejczyków w Polsce, że będzie tam miało dwóch narciarzy" - powiedział prezes PZN Apoloniusz Tajner.

W ostatnich dniach, gdy alpejczykom przysługiwało tylko jedno miejsce, swoje niezadowolenie głośno artykułował Kłusak oraz jego bliscy. 28-latek, jako najwyżej sklasyfikowany Polak w rankingu olimpijskim, nie godził się z faktem, że jego kosztem do Korei Południowej mógłby polecieć młodszy o cztery lata rodak.

Sprawę w mocnych słowach zdążyła skomentować siostra alpejczyka, Magdalena Kłusak, nagrywając materiał wideo i zarzucając niesłowność działaczom. "Panowie z zarządu nas oszukali. Najpierw mówili jedno, a potem drugie. Gdzie jest tutaj zasada fair-play i gdzie są jakiekolwiek zasady? Teraz dowiadujemy się, że nie liczy się to, jakim jesteś sportowcem i jakie masz wyniki, tylko liczy się to, jakie masz układy w zarządzie, w PZN i w TZN. Po to mamy trenować? Taki dajemy przykład innym młodym sportowcom? - denerwowała się pani Magdalena. Czas pokazał, że konflikt zakończył się happy-endem.

Prezes Tajner wiąże większe nadzieje z występem kobiet w tej dyscyplinie. "Maryna Gąsienica-Daniel, jak pojedzie na swoim poziomie, to może wywalczyć miejsce w okolicach pierwszej dziesiątki" - uważa.

Liczebność polskich ekip podczas igrzysk zimowych:

1924 Chamonix                -  9

1928 St. Moritz              - 33

1932 Lake Placid             - 16

1936 Garmisch Partenkirchen  - 32

1948 St. Moritz              - 29

1952 Oslo                    - 32

1956 Cortina D'Ampezzo       - 52

1960 Squaw Valley            - 13

1964 Innsbruck               - 52

1968 Grenoble                - 35

1972 Sapporo                 - 50

1976 Innsbruck               - 56

1980 Lake Placid             - 30

1984 Sarajewo                - 30

1988 Calgary                 - 32

1992 Albertville             - 53

1994 Lillehammer             - 28

1998 Nagano                  - 39

2002 Salt Lake City          - 30

2006 Turyn                   - 46

2010 Vancouver               - 47

2014 Soczi                   - 59

2018 Pjongczang              - 60