Reklama

Reklama

Pjongczang 2018

Pjongczang 2018. Parlamentarzyści liczą na dwa medale

Na ile medali naszych sportowców możemy liczyć na igrzyskach w Pjongczangu? Jan Widera, podsekretarz stanu w MSiT, stwierdził, że realnie oceniając tylko na dwa medale.

- Realnie oceniając medalowe szanse polskiej ekipy na igrzyskach w Pjongczangu, liczymy na dwa medale - potwierdził podczas środowego posiedzenia Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki.

Reklama

Przedstawiciele resortu i Polskiego Komitetu Olimpijskiego przedstawili parlamentarzystom informacje o przygotowaniach ekipy, która będzie walczyła na igrzyskach olimpijskich. Generalnie przebiegały one bez żadnych zakłóceń, we wtorek PKOl zatwierdził 58-osobowy skład ekipy.

- Może on ulec minimalnej korekcie, gdyż w grę wchodzi jeszcze trzech zawodników. To dwóch alpejczyków i jeden snowboardzista. Czekamy na ostateczne decyzje w tej sprawie, natomiast pierwszy wylot do Korei Południowej zaplanowany jest na 30 stycznia - powiedział prezes PKOl Andrzej Kraśnicki.

Polacy w Pjongczangu wystąpią w siedmiu sportach i trzynastu dyscyplinach. Na pytanie posłów, czy zdołają medalowo dorównać ekipie z Soczi, która wróciła do kraju z sześcioma krążkami, w tym czterema złotymi, przedstawiciel resortu przyznał, że na taki rezultat tym razem liczyć nie można.

- Ale sport jest przecież nieobliczalny, wszystko się może zdarzyć. Dwa medale spełnią nasze oczekiwania, a wszystko ponad to, będzie bardzo miłą niespodzianką - zaznaczył Widera.

Prezes PKOl potwierdził, że medaliści olimpijscy dostaną nagrody. Za złoty medal - 120 tys. zł, za srebrny - 80 i za brązowy - 50. - Nagrody nie będą wypłacane ze środków budżetowych, to fundusze uzyskane od sponsorów i z dochodów własnych - podkreślił sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.

Także resort sportu przewiduje nagrody finansowe dla medalistów, ich wysokość ujawnił Widera. Za złoty medal będzie to 64,4 tys zł, za srebrny - 46, a za brązowy - 36,8.

Także przygotowania do igrzysk paraolimpijskich przebiegają bez zakłóceń. Ekipa będzie jednak znacznie skromniejsza, Polski Komitet Paraolimpijski przewiduje, że w składzie znajdzie się tylko około dziesięciu zawodników. Szansę na miejsce na podium będzie miał prawdopodobnie tylko jeden zawodnik - Igor Sikorski w narciarstwie alpejskim.

Paraolimpijczycy objęci szkoleniem centralnym także mają zapewnione optymane warunki treningowe, dysponują najwyższej klasy sprzętem. Dla tych, którzy staną na podium, resort przewiduje nagrody finansowe w takiej samej wysokości jak dla olimpijczyków.


Dowiedz się więcej na temat: Igrzyska olimpijskie w Pjongczangu