Reklama

Reklama

Pjongczang 2018

Pjongczang 2018. Doskonałe skoki Stocha w ostatniej serii treningowej, najsłabszy Żyła

Kamil Stoch potwierdził wyborną formę podczas ostatniej serii treningowej przed piątkowymi kwalifikacjami do sobotniego konkursu olimpijskiego na dużej skoczni w Pjongczangu. Lider naszej kadry zaczął od drugiego miejsca, a w drugiej próbie wręcz zmiażdżył swoich rywali, wyrównując rekord dużego obiektu skokiem na odległość 139,5 m. Nasz as zrobił, co miał do zrobienia i zrezygnował z trzeciego skoku. Wysoką formę potwierdził Dawid Kubacki, a od kolegów z kadry wyraźnie odstawał Piotr Żyła.

Początkowo w dzisiejszych treningach mieli wziąć udział tylko bezpośrednio rywalizujący ze sobą o miejsce w czwórce Maciej Kot i Piotr Żyła, ale ostatecznie Stefan Horngacher zadecydował, że jego podopieczni w komplecie zameldują się na obiekcie. Kot ponownie, w bezpośrednim pojedynku przyjaciół, nie dał żadnych szans Żyle.

Reklama

Przebieg I treningu:

Skoczkowie rozpoczęli rywalizację z belki nr 27. Nieźle spisał się weteran Janne Ahonen (124,5 m), ale jeszcze dalej poleciał podopieczny Łukasza Kruczka Davide Bresadola (126 m). Włoch wyprzedził Fina o 3,2 pkt. 

Różnice w kompensacie za wiatr były niewielkie, co świadczyło, że treningi zaczęły się we względnie równych warunkach.

Nowym liderem, po osiągnięciu odległości 128,5 m, został Rosjanin Mikołaj Nazarow (nota 72,2 pkt).

Przed próbą zawodnika z nr 18 Aleksieja Romaszowa jury obniżyło belkę startową o dwa stopnie (nr 25). Rosjanin startujący pod flagą olimpijską otrzymał z tego tytułu bonifikatę równą 6,9 pkt, ale po skoku na 118,5 m zajmował 7. miejsce.

Dopiero dziesiąty w kolejności skoczek wyprzedził Nazarowa, a był nim jego rodak Jewgienij Klimow. Powtórzył odległość 128,5 m, lecz otrzymał nieco wyższą notę (72,2 pkt).

Najdłuższym skokiem błysnął Daiki Ito. Japończyk o metr przekroczył linię 130 m i uzyskał notę 77,8 pkt.

Niedługo trwało prowadzenie Ito, a Japończyka zmienił z niewielką przewagą Czech Roman Koudelka (130 m; 78,1 pkt). Odległość Ito powielił Ryoyu Kobayashi, ale uzyskał najlepszą notę (79,1 pkt) i wysforował się na pierwsze miejsce.

Najdalszy skok na 133 m oddał Austriak Michael Hayboeck i naturalnie Austriak z notą 83,7 pkt przedarł się na czoło stawki.

Pierwszym z Polakiem był Maciej Kot i wylądował przed zieloną linią, która wyznaczała objęcie prowadzenia. 127 m pozwoliło mu wskoczyć dopiero na 10. miejsce.

Po chwili kapitalnie spisał się zwycięzca pierwszego wczorajszego treningu, Stephan Leyhe. Niemiec poszybował na 139 m (88,9 pkt) i oczywiście objął prowadzenie, a dodatkowo sprawił, że jury jeszcze bardziej obniżyło belkę startową na nr 23.

Przed skokiem Anże Semenicza chwilowo popsuły się warunki i Słoweniec musiał zejść z belki, ale druga próba już zakończyła się niezłym skokiem na 127,5 m.

Zaimponował Niemiec Karl Geiger, który skoczył 135,5 m, a wszystkie bonifikaty pozwoliły mu objąć prowadzenie.

Wiele do udowodnienia miał Piotr Żyła, ale brązowy medalista mistrzostw świata spisał się słabiej w korespondencyjnym pojedynku z Kotem. Po skoku na 120,5 m plasował się dopiero na 20. miejscu.

Bardzo ładnie i pięknie technicznie pofrunął Stefan Hula, który poleciał na 132 m i po swojej próbie zajmował 3. miejsce.

Wczoraj regularnie notowany w pierwszej "10" Dawid Kubacki oddał bardzo dobry skok z obniżonej o kolejne dwa stopnie belki startowej (128 m), którym przedarł się na drugie miejsce, rozdzielając Niemców.

Przed skokiem Norwega Andersa Fannemela konieczna była krótka przerwa, bo wiatr przybrał mocniejsze powiewy nad zeskokiem.

Słabiej spisał się Austriak Stefan Kraft, za to na drugie miejsce wskoczył Daniel Andre Tande, spychając o jedną lokatę Kubackiego.

Nienaganny skok oddał Andreas Wellinger, ale mistrzowi olimpijskiemu z normalnej skoczni trochę zabrakło odległości (8. miejsce).

Bardzo daleko poszybował za to Richard Freitag, ale nie zaznaczył telemarku, tylko wylądował na dwie nogi. Odległość 132,5 m dała mu drugie miejsce.

Bez porównania ładniej stylowo lądował Kamil Stoch (132,5 m), który wprawdzie nie wyprzedził prowadzącego Geigera (strata 0,3 pkt), ale o jeden punkt znalazł się przed Freitagiem.


Miejsca Polaków:

2. Stoch, 5. Kubacki, 8. Hula, 26. Kot, 32. Żyła.

Kliknij tutaj i zobacz zapis relacji z drugiego treningu!