Reklama

Reklama

Pjongczang 2018

Skandal dopingowy w Rosji. Grigorij Rodczenkow przekazał MKOl kompromitujące dokumenty

Rosja ma coraz większe kłopoty w związku z aferą dopingową. Były szef moskiewskiego laboratorium przekazał Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu nowe materiały, dotyczące masowego stosowania przez rosyjskich sportowców zakazanych preparatów. Grigorij Rodczenkow zapowiedział, że jest gotów opublikować w internecie dowody potwierdzające prawdziwość składanych przez niego zeznań.

Kolejne dokumenty Rodczenkowa uderzają w zawodników, którzy mogliby reprezentować Rosję na przyszłorocznych zimowych igrzyskach w Korei.

Jak do tej pory międzynarodowe organizacje dożywotnio zdyskwalifikowały sześciu rosyjskich łyżwiarzy i odebrały Moskwie cztery medale igrzysk w Soczi z 2014 roku.

Według dziennika "Daily Mail", były szef moskiewskiego laboratorium antydopingowego przekazał MKO takie materiały, które mogą doprowadzić do dyskwalifikacji całej reprezentacji olimpijskiej Federacji Rosyjskiej. Na podstawie wcześniejszych zeznań Grigorija Rodczenkowa unieważniono bilety na igrzyska w Brazylii niemal całej reprezentacji rosyjskich lekkoatletów.

Reklama

Sam Rodczenkow jest ścigany przez rosyjskie służby listami gończymi. Komitet Śledczy oskarżył go o nadużycia, fałszerstwa i szkodzenie interesom swojego kraju.

Były szef moskiewskiego laboratorium, nazywany "dopingowym mafioso" już w 2015 roku uciekł z Rosji do Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama