Reklama

Reklama

Pjongczang 2018

Pjongczang 2018. Protest przeciwko noszeniu futer w... bieliźnie

Działaczka walczącej o prawa zwierząt organizacji PETA Ashley Fruno protestowała przed olimpijskimi obiektami w Pjongczangu przeciwko noszeniu futer. Mimo dziesięciostopniowego mrozu przez kwadrans rozmawiała z dziennikarzami mając na sobie tylko bieliznę, czapkę i rękawiczki.

Fruno budziła niemałą sensację, gdy pojawiła się w Alpensia Resort skąpo ubrana w czapce w kształcie króliczych uszu. - Niestety, wielu Koreańczyków nosi futra - mówiła drżącym z zimna głosem. Przypomniała, że kolejna zimowa olimpiada odbędzie się w Chinach, które są jednym z największych na świecie eksporterów futer.

- Chcemy mieć pewność, że wszyscy, niezależnie czy są stąd, czy przyjechali na igrzyska, dowiedzą się, że nie powinni nosić futer. To okrucieństwo wobec zwierząt. Nie potrzebujemy tego - apelowała.

Pozując do zdjęć wspomniała także o rynku psiego mięsa w Korei Południowej. - Dziś mówimy o futrach, ale jesteśmy także przeciwni handlowi mięsem psów. Okrucieństwo wobec zwierząt to okrucieństwo, niezależnie czy są to psy, króliki, norki czy szopy - dodała.

Reklama

Igrzyska w Pjongczangu odbędą się w dniach 9-25 lutego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje