Reklama

Reklama

Pjongczang 2018

Pjongczang 2018. Ostrzeżenie dla holenderskiego trenera

Holenderski Komitet Olimpijski oficjalnie ostrzegł trenera łyżwiarstwa szybkiego Jillerta Anemę za próbę wpłynięcia na wyniki rywalizacji drużynowej mężczyzn podczas poprzednich igrzysk w Soczi w 2014 roku - poinformowały holenderskie media.

Panczeniści z Holandii znakomicie spisują się na olimpiadzie w Pjongczangu. Dotychczas wygrali wszystkie pięć konkurencji. Szansę na szósty złoty medal mają w zmaganiach na 10 000 m, z udziałem m.in. Svena Kramera i Jorrita Bergsmy.

Tymczasem atmosferę w kadrze narodowej nieco popsuła afera z trenerem Anemą, obecnie pracującego z Bergsmą i jego amerykańską żoną Heather (z domu Richardson).

Na igrzyskach w Soczi Anema pomagał drużynie francuskich łyżwiarzy szybkich. Według holenderskich mediów, przed ćwierćfinałową rywalizacją z Holandią skontaktował się z ekipą rodaków i poprosił, aby rywale nie zdeklasowali "Trójkolorowych", co mogłoby się wiązać z konsekwencjami finansowymi dla zawodników z Francji.

Reklama

- Byłem zaskoczony, że można zadać takie pytanie na olimpiadzie. Odpowiedziałem mu, że przyjechaliśmy na igrzyska, aby wygrać i startować według własnej strategii, a nie zamierzamy się dostosować do przeciwników - stwierdził Arie Koops z holenderskiej reprezentacji.

Ostatecznie Holendrzy pokonali Francuzów różnicą 8,69 s, w półfinale wygrali z Polakami o 11,29, a w finale z Koreą Płd. o 3,14.

Holenderski Komitet Olimpijski oficjalnie ostrzegł Anemę za jego zachowanie i próbę wpłynięcia na wyniki rywalizacji drużynowej. - To było naruszenie wartości olimpijskich, sprzeczne z kodeksem etycznym MKOl - podkreślono w komunikacie, jednocześnie wyrażając żal, że kwestia ta musiała pojawić się podczas igrzysk w Pjongczangu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne