Reklama

Reklama

Pjongczang 2018

Pjongczang 2018. Demonstranci spalili flagę Korei Północnej

W pobliżu stadionu olimpijskiego w Pjongczangu grupa protestujących doprowadziła do starć z miejscową policją i spaliła flagi Korei Północnej oraz zdjęcia przywódcy tego kraju Kim Dzong Una.

W marszu uczestniczyło około 800 osób.

Manifestanci protestowali przeciwko próbom rakietowym przeprowadzonym w ostatnim czasie przez północnego sąsiada, z którym Korea Południowa jest w stanie wojny - po konflikcie w latach 1950-53 ogłoszono jedynie zawieszenie broni.

Skrytykowano także prezydenta Korei Południowej Moon Jae-ina, który zdaniem protestujących wykorzystuje igrzyska olimpijskie, aby wznowić negocjacje dotyczące programu atomowego Korei Północnej.

"Działania Moona prowadzą Koreę do zniszczenia" - głosiły niektóre transparenty. Na innym zaapelowano do prezydenta USA Donalda Trumpa: "Panie prezydencie, prosimy o zbombardowanie Korei Północnej".

Reklama

Do Pjongczangu przyleciała siostra Kim Dzong Una - Kim Jo Dzong. To pierwszy członek rodziny przywódcy, który odwiedził południowego sąsiada. Ma obserwować z trybun ceremonię otwarcia, na której reprezentacje obu krajów będą defilować wspólnie pod jedną flagą.

Oglądaj igrzyska na żywo!

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama