Reklama

Reklama

Piłkarskie legendy Orłów

​Piłkarskie legendy "Orłów". Kamil Glik - sylwetka

Po trudnym początku, powoli zaczął realizować marzenia. W wieku 19 lat trafił do Realu Madryt. Od kadry pierwszego zespołu dzieliła go oczywiście przepaść, ale mógł poczuć jak trenują zawodnicy w wielkim klubie.

Reklama

W stolicy Hiszpanii zagrzał rok, zaliczył kilkanaście występów w rezerwach i wrócił do Polski. Zatrudnił go Piast, który półtora roku później spadł z Ekstraklasy, więc Glik zaczął szukać nowego klubu. Znalazł we Włoszech.

22-letni wówczas obrońca podpisał kontrakt z Palermo, ale pół roku później był już na wypożyczeniu w Bari, gdzie zaliczył debiut w Serie A, ale też kolejny spadek, co oznaczało kolejną przeprowadzkę, tym razem do Turynu. Nie trafił jednak do wielkiego Juventusu, ale drugoligowego Torino.

Sportowa degradacja? Niekoniecznie, bo z Glikiem w składzie zespół w 2012 r. awansował do Serie A, a Polak w końcu znalazł miejsce, gdzie na niego stawiano. Jako pierwszy obcokrajowiec w historii Torino został nawet jego kapitanem. Z miesiąca na miesiąc grał coraz lepiej, a w sezonie 2014/2015 zdobył nawet siedem bramek, czyli więcej niż wielu napastników w Serie A. W tym samym sezonie dotarł też z zespołem do 1/8 finału Ligi Europejskiej i został wybrany do "11" sezonu Seria A według "La Gazzetta dello Sport".

Dowiedz się więcej na temat: Legendy Orłów | Kamil Glik