Ewa Bilan-Stoch odpowiedziała Jackowi Kurskiemu
Żona Kamila Stocha, Ewa Bilan-Stoch, odpowiedziała prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu. Ten stwierdził, że dobre skoki Polaków to zasługa powrotu transmisji do telewizji publicznej.

Choć kibicom marzył się medal polskich skoczków w Pekinie, to przed wylotem na igrzyska oczekiwania nie były specjalnie rozbudzone. Polacy skakali dość słabo, zajmując raczej odległe lokaty.
Jeśli w kimś szukaliśmy nadziei, to w Kamilu Stochu. Orzeł z Zębu zaliczył dobry konkurs, po pierwszej serii był trzeci, a ostatecznie zajął wysokie szóste miejsce.
Kiedy i gdzie oglądać starty Polaków - Sprawdź teraz!
Wszystkich zachwycił za to Dawid Kubacki.
Był ósmy po pierwszej serii, a w drugiej oddał rewelacyjny skok na odległość 103 m. To sprawiło, że Polak "wskoczył" na podium, zdobywając brązowy medal. Przed nim uplasowali się jedynie Japończyk Ryoyu Kobayashi i Austriak Manuel Fettner.
Pekin 2022. Dawid Kubacki brązowym medalistą. Dyskusja prezesa Kurskiego i żony Stocha
Do sukcesu Polaków dość szybko odniósł się na Twitterze Jacek Kurski. Prezes TVP napisał: "Sami Państwo widzieli co się stało. Kiedy tylko skoki wróciły do Telewizji Polskiej natychmiast przyszły też sukcesy Polaków".Te słowa wzbudziły spory szum w przestrzeni internetowej. Na odpowiedź zdecydowała się Ewa Bilan-Stoch, zauważając, że zawody pokazywane były również w Eurosporcie.
"Dawid [Kubacki - przyp.] od kilku lat jest ambasadorem stacji Eurosport i w ich transmisji też zdobył dziś medal. Może po prostu cieszmy się bez podtekstów. Pozdrawiam. Menadżerka" - napisała żona Kamila Stocha.








