Kamiła Walijewa opublikowała w sieci pierwszy post po powrocie z Pekinu
Kamiła Walijewa, która przeżyła sportowy dramat w trakcie zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie, opublikowała w sieci pierwszy post po powrocie z Chin. Treścią wiadomości mogą być zaskoczeni zarówno jej zwolennicy, jak i ci, którzy żądali natychmiastowego wykluczenia Rosjanki z rywalizacji łyżwiarzy figurowych.

"Moje pierwsze igrzyska olimpijskie w końcu się skończyły. Chcę podziękować tym, którzy doprowadzili mnie do tego najważniejszego wydarzenia w życiu sportowca - moim trenerom: Eteri Georgiewnie Tutberidze, Siergejowi Wiktorowiczowi i Daniłowi Markowiczowi. Jesteście absolutnymi mistrzami w swojej dziedzinie!" - czytamy w instagramowym poście, który Kamiła Walijewa zamieściła w poniedziałkowe popołudnie.
Rosyjska zawodniczka nie brała udziału w niedzielnych pokazach mistrzów, które były zwieńczeniem zmagań na olimpijskiej tafli w Pekinie. Wróciła do ojczyzny krótko przed weekendem. Przez kilka dni zachowywała milczenie, mimo że media na całym świecie mówiły o niej i pisały codziennie.
To efekt afery dopingowej z Walijewą w roli głównej, która wybuchła w pierwszym tygodniu igrzysk. W organizmie zawodniczki wykryto niedozwolony środek o nazwie trimetazydyna. Z tego powodu rosyjska ekipa nie otrzymała złotych medali wywalczonych w rywalizacji drużynowej.
W konkurencji solistek Walijewa wystąpiła dzięki korzystnemu orzeczeniu Międzynarodowego Trybunałowi Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). Anulowano jej automatyczne zawieszenie i pozwolono startować do czasu wyjaśnienia sprawy. Dochodzenie prowadzi Rosyjska Agencja Antydopingowa (RUSADA).
Nie cichną jednocześnie głosy oburzenia dopingowym incydentem z udziałem nieletniej. Większość opinii uderza w dorosłych opiekunów Rosjanki. Dominuje teza, że członkowie sztabu szkoleniowego i współpracujący z nimi lekarz skrzywdzili niczego nieświadome dziecko.
Kamiła Walijewa: Z Wami obok czuję się bezpieczna
Przewodniczący MKOl, Thomas Bach, odniósł się krytycznie do - jego zdaniem - chłodnego potraktowania Walijewej przez jej opiekunów tuż po nieudanym starcie w zawodach solistek, gdy 15-latka nie wytrzymała presji w programie dowolnym i z pierwszego miejsca po jeździe obowiązkowej spadła ostatecznie na czwarta lokatę.
Tymczasem treść posta Walijewej stoi w mocnym kontraście z tym, co widzieliśmy na ekranach telewizorów.
"Nie tylko trenujecie, ale także uczycie pokonywać samego siebie, co pomaga nie tylko w sporcie, ale również w życiu. Z Wami obok mnie czuję się bezpieczna i zdolna do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. Dziękuję za to, że pomogliście mi być silną" - to końcowy fragment opublikowanej przez nastolatkę wiadomości.
Słowo "dziękuję" napisane zostało w kilku językach.
Profil Walijewej na Instagramie obserwuje 1,1 mln internautów.

ZOBACZ TAKŻE:









