Reklama

Reklama

Pekin 2022

Hokej: Polska wygrywa z Holandią po niezwykłym meczu i dalej walczy o igrzyska

Najważniejszy mecz w bytomskim turnieju prekwalifikacyjnym zapewnił mnóstwo emocji. Polski i Holenderki stworzyły niezwykle zacięte i wyrównane widowisko. Polki przegrywały siedem minut przed końcem 0-2 a... wygrały, bo zdobyły trzy bramki w dwie minuty! To była niezwykła końcówka w ich wykonaniu: trzy gole w dwie minuty dały im pierwsze miejsce w turnieju!

W Bytomiu trwa turniej prekwalifikacyjny hokeistek do igrzysk olimpijskich w Pekinie. Najważniejsze rozstrzygnięcie jest już znane: turniej wygrała Polska i w efekcie zagra w kolejnej fazie kwalifikacji olimpijskich, która zaplanowana jest na listopad! Ten mecz zapamiętamy na długo!

Polska - Holandia. Zmarnowane sytuacje sam na sam

Mecz Polski z Holandią był najważniejszym spotkaniem bytomskiego turnieju, oba zespoły okazały się wcześniej zdecydowanie lepsze od Turcji i Meksyku. Spotkanie toczyło się w znacznie szybszym tempie niż wcześniejsze mecze. Na początku do ataku ruszyła Holandia, ale bez zarzutu spisywała się w bramce Martyna Sass. W 4. minucie znakomitej okazji w sytuacji sam na sam nie wykorzystała Olivia Tomczok. 

Reklama

Holenderki naciskały, w 8. minucie krążek sprytnie przejęła kapitan Karolina Poźniewska i jechała sama na bramkarkę Eline Gabrielle. To była świetna okazja, ale Holenderka obroniła parkanami. Zawodniczka Polonii Bytom (jedna z ośmiu w kadrze) wyróżniała się zdecydowaniem i techniką jazdy na łyżwach. 

W końcówce pierwszej tercji Polki miały znakomitą sposobność na zdobycie bramki, przez kilkadziesiąt sekund grały pięć na trzy, ale nie wykorzystały tej okazji. Kibice kilka razy łapali się za głowy. Bramkarki spisywały się znakomicie, zresztą wszystkie hokeistki grały z poświęceniem, pod oboma bramkami często widzieliśmy kłębowisko ciał...

Polska - Holandia: zmartwychwstanie Polek

Pierwszą bramkę zdobyły Holenderki w 25 minucie po strzale z bliska, po minucie miały kolejną stuprocentową okazję. Biało-czerwone nie zamierzały się poddawać. Mecz się zaostrzył, aż dech traciłem kiedy widziałem jak zawodniczki lecą na taflę, po niektórych faulach. Ale twarde są, zawsze wstawały.

Polki bardzo często grały w przewadze, oddawały mnóstwo strzałów, ale długo ... nic z tego nie wynikało. W trzeciej tercji znowu nie potrafiły wykorzystać przewagi pięć na trzy. Zdobyły gola dopiero w 53. minucie, już przy stanie 0-2. Szał na lodowisku, wróciła wiara, że można coś jeszcze zdziałać! 

I tak się stało! To było niewiarygodne: Polki strzeliły trzy bramki w niecałe dwie minuty. Holenderscy kibice zamarli, polscy - oszaleli! Mecz był dramatyczny do samego końca. Holandia grała w przewadze, wycofała bramkarkę, ale Polki utrzymały wynik! Radość po ostatniej syrenie trudno opisać. 

Polska - Holandia 3-2 (0-0, 0-1, 3-1)

Bramka: 0-1 Schollaart - Barbier (25.), 0-2 Noe - de Jong (51.), 1-2 Poźniewska - Wieczorek - Sikorska (53.), 2-2 Sikorska - Kuźniewska (55.), 3-2 Chrapek - Czarnecka (55.)

Polska: Sass; Sfora - Chrapek - Poźniewska - Łaskawska - Czarnecka, Gogoc - Zielińska - Wieczorek - Tomczok - Sikorska, Korkuz - Strzelecka - Łąpies - Talanda - Orawska oraz Wcisło, Łapińska, Dziwok

Holandia: Gabriele; Wortel - Schollaardt - Tjin-A-Ton - Huisman, Hamers - Even - Zvarthoed - Collard - Barbier, Noe - van Ooijen - Haverkorn - Dijkema - de Jong oraz Flink, van Houten, Karst

Kary: 12.-20. Widzów: ok. 700.

Paweł Czado z Bytomia

TABELA

1. Polska 3 6 23-3

2. Holandia 3 4 32-3

3. Meksyk 2 0 2-154. Turcja 2 0 0-35

Ostatni niedzielny mecz Turcja - Meksyk o godz. 16.15 nie ma już znaczenia dla turniejowych rozstrzygnięć w kontekście awansu.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje