Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. MŚ w Oberstdorfie. Piotr Żyła po kwalifikacjach: Jutro się bawimy

Piotr Żyła rusza po drugi medal na mistrzostwach świata w Oberstdorfie. W kwalifikacjach na dużej skoczni był czwarty, a do trzeciego miejsca zabrakło mu zaledwie 0,1 punktu. - Mam pomysł, żeby się dobrze zmotywować, a wtedy wszystko albo nic - zapowiada mistrz świata ze skoczni normalnej.

Początek piątkowego konkursu o mistrzostwo świata zaplanowano na godzinę 17. "Biało-Czerwoni" awansowali w komplecie, a najlepszym z nich był Żyła. Kwalifikacje wygrał Austriak Stefan Kraft przed Norwegiem Johannem Andre Forfangiem i broniącym tytułu Niemcem Markusem Eisenbichlerem.

Reklama

Na skoczni normalnej Żyła "odpalił" dopiero w serii próbnej przed konkursem, na dużej, już w kwalifikacjach, pokazał, że nadal jest mocny. Jak będzie w piątek? - Zrobię swoje, a co z tego wyjdzie? Są dwa wyjścia - śmiał się nasz skoczek.

Być albo nie być

Myśli o drugim medalu w Oberstdorfie siedzą w jego głowie? - Jak jestem dobrze nakręcony, to ciężko się ze mną dogadać. Mam taki pomysł, żeby się dobrze zmotywować. Wtedy jest tu i teraz, być albo nie być, wszystko albo nic - podkreślił Żyła.

W kwalifikacjach Polak poszybował na 127 m z 16. belki. Taką samą odległość z 15. belki uzyskał zwycięski Kraft. Spory wpływ na wyniki miał jednak zmienny wiatr.

- Mój skok był w porządku, ale jeszcze trochę mu brakowało. Dziś jeszcze podszedłem tak trochę treningowo, na luzie. Jutro się bawimy - powiedział Żyła.

Jak zaznaczył, nie było problemu z przejściem na dużą skocznię, bo obie są nowoczesne i do siebie podobne. - Jeśli jest się w dobrej dyspozycji, wszędzie można polatać - stwierdził.

Zrobić swoje

Żyła zapewnił, że jest skoncentrowany i nie myśli już o medalu z pierwszego konkursu. - Było trochę zamieszania, choć to największe nie całkiem pamiętam - powiedział ze śmiechem.

W piątkowym konkursie warunki niekoniecznie będą sprawiedliwe, bo zapowiadane jest pogorszenie pogody. - To normalne, jak to w skokach bywa, będzie albo nie będzie - nie przejmuje się Żyła. -  Trzeba swoje zrobić, najlepiej jak się potrafi - podsumował.

Z Oberstdorfu Waldemar Stelmach

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Żyła | skoki narciarskie | MŚ w Oberstdorfie