Reklama

Reklama

Skoki narciarskie - MŚ w Oberstdorfie. Kamil Stoch: Czuję się bezradny

W piątkowym konkursie mistrzostw świata na dużej skoczni w Oberstdorfie Kamil Stoch zajął 19. lokatę. Ten wynik nie mógł zadowolić ogromnych ambicji sportowych polskiego skoczka, który w gorzkich słowach podsumował swoją formę.

Kamil Stoch nie przypomina obecnie tego zawodnika, który jeszcze nie tak dawno kolejny raz triumfował w Turnieju Czterech Skoczni.

Polak wciąż pięknie prezentuje się w locie, lecz skacze zdecydowanie krócej niż wtedy, gdy sięgał po Złotego Orła. A co gorsza, nie wie, jak to zmienić.

- Mój drugi skok w konkursie był dłuższy niż pierwszy, ale czy dobry? Nie potrafię podsumować tego, co się dzieje i chyba nawet nie chcę. Coś się ewidentnie zacięło i nie potrafię znaleźć recepty, chociaż walczę z każdym skokiem. Nic jednak nie rusza do przodu - skomentował swoją postawę Stoch w rozmowie z Eurosportem. - Z mojej strony zrobiłem, co się dało, ale to nic, bo dalej jestem tam, gdzie jestem - dodał.

Reklama

Zawodnik z Zębu skomentował także panujące na skoczni warunki. Przypomnijmy, że dwóch zawodników - Ryoyu Kobayashi oraz Markus Eisenbichler - podczas konkursu przewróciło się po lądowaniu. Upadek zaliczył podczas kwalifikacji także Peter Prevc.

- Śnieg jest bardzo "tępy", po lądowaniu człowiek leci do przodu. Gdy ktoś nie zostawi sobie zapasu, jak Markus, to kończy się to boleśnie - stwierdził Stoch.

Bezradność Stocha

Jakie uczucia towarzyszą polskiemu zawodnikowi?

- To bezradność, bezsilność. Jeśli trener zdecyduje się mnie wystawić w drużynówce, zrobię, co będę umiał. Umiem tyle, co mogą państwo zobaczyć - przyznał Stoch tuż po konkursie.

Ostatecznie trener Michal Doleżal - bez niespodzianki - nie pominął 33-latka przy ustalaniu składu na zawody drużynowe. Początek konkursu w sobotę o 17.00. Relacja w Interii.

TB

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje