Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. MŚ w Oberstdorfie. Halvor Egner Granerud pokazał moc na treningach

Halvor Egner Granerud pokazał podczas czwartkowych treningów, że jest głównym faworytem mistrzostw świata w Oberstdorfie. Norweg wygrał wszystkie trzy sesje treningowe na skoczni normalnej. Liderzy Orłów: Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła nie wzięli w nich udziału. Andrzej Stękała, Klemens Murańka i Jakub Wolny stoczyli walkę o miejsce w składzie na kwalifikacje. Ostatecznie trener Michal Doleżal skreślił ostatniego w wymienionych.

Trener reprezentacji Polski Michal Doleżal zabrał do Niemiec sześciu zawodników: Kamila Stocha, Piotra Żyłę, Jakuba Wolnego, Dawida Kubackiego, Andrzeja Stękałę i Klemensa Murańkę.

Reklama

Pozycja Stocha, Kubackiego i Żyły w kadrze "Biało-Czerwonych" jest niezagrożona. W kwalifikacjach Polska może wystawić pięciu reprezentantów. Selekcjoner musiał zatem skreślić jednego z trójki: Stękała, Murańka, Wolny. Czwartkowe treningi były zatem dla wymienionych zawodników ostatnią szansą. Najsłabiej spisał się Wolny i to on będzie dopingował kolegów z trybun.

Całkiem dobrze zaprezentował się Murańka, który oddał trzy w miarę równe i dalekie skoki: 98,5; 92,5 i 97,5 m.

Moc pokazał Granerud. Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata wygrał wszystkie trzy sesje trenigowe i w każdej z nich uzyskiwał 100 lub więcej metrów: 103, 103 i 100 m.

Kwalifikacje do konkursu na normalnej skoczni odbędą się w piątek o godz. 20.30. Walka o medale rozpocznie się w sobotę o 16.30.

Przebieg pierwszego treningu:

Zawodnicy rozpoczęli z 14 platformy startowej. Dobrą próbę oddał Amerykanin Andrew Urlaub, który wylądował na 94. metrze. Granica 90 metrów była trudna do osiągnięcia dla zawodników z pierwszymi numerami startowymi. Oprócz Urlauba, sztuka ta udała się m.in. Ilji Mankowowi (90,5 m).

Słabe wynik sprawiły, że rozbieg został wydłużony o dwie platformy startowe. Wykorzystał to Danił Sadrejew, który poleciał na 97 metrów i to on objął wtedy prowadzenie. Krótko się z niego cieszył. W fotelu lidera zmienił go Austriak Manuel Fettner, który skoczył 99 metrów.

Pierwszy zawodnikiem, który "złamał" barierę 100 m, był Naoki Nakamura. Japończyk plasował się jednak za Fettnerem, bo skakał w lepszych warunkach niż Austriak. Reakcja sędziów była natychmiastowa. Zawodnicy wrócili na 14. belkę. Nie przeszkodziło to Jewgienijowi Klimowowi, który skoczył 100 metrów i objął prowadzenie.

Jako pierwszy z Polaków zaprezentował się Klemens Murańka i oddał dobry skok na 98,5 m, co dało mu wówczas 4. miejsce. Jakub Wolny wylądował dwa metry bliżej od kolegi z kadry. Tymczasem nowym liderem został Słoweniec Ziga Jelar (100,5 m).

Siłę pokazali Austriacy. W pewnym momencie trzy pierwsze miejsca zajmowali zawodnicy z tego kraju. Liderem był Michael Hayboeck po świetnym skoku na 105 m. Drugi był Stefan Kraft (100,5 m), a trzeci Philipp Aschenwald (100 m).

Rozbieg został znów skrócony o dwie belki.

Słabo spisał się Andrzej Stękała. Rewelacja sezonu w kadrze "Biało-Czerwonych" uzyskał tylko 93,5 m.

Liderzy Orłów: Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła nie pojawili się na skoczni.

Najlepszy okazał się lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Halvor Egner Granerud. Norweg wygrał wynikiem 103 m. Drugie miejsce zajął jego rodak Robert Johansson (101 m), a trzecie Hayboeck.

Najlepszy z Polaków Murańka uplasował się na 16. miejscu. Wolny sklasyfikowany został na 23. miejscu, a Stękała na 28.

Przebieg drugiego treningu:

Drugą sesję treningową zawodnicy rozpoczęli z 12. belki. Z krótkim rozbiegiem wielu sobie nie poradziło. Przez pewien czas prowadził Włoch Francesco Cecon (92 m).

Na pozycji lidera zmienił go Sadrejew po skoku na 102,5 m. Rosjanie startują po flagą neutralną. To pokłosie afery dopingowej, która wybuchła w 2014 roku.

Murańka w drugim treningu skoczył 92,5 m. Słabiutko zaprezentował się Wolny - zaledwie 86,5 m. 25-letni zawodnik skoczył aż 10 metrów bliżej niż w pierwszym treningu.

Sadrejew musiał ustąpić miejsca Aschenwaldowi, który poszybował na 102,5 m.

Stękała spisał się trochę lepiej niż w pierwszej próbie. Dokładnie skoczył o dwa metry dalej. W drugim treningu uzyskał 95,5 m. 

Drugi trening również padł łupem Graneruda. Norweg poszybował na 103 m, czyli uzyskał identyczny wynik, jak w pierwszej serii. Drugą lokatę zajął Aschenwald, a trzeci był Japończyk Keiichi Sato (101 m). 

Przebieg trzeciego treningu:

Zawodnicy rozpoczęli z 13. belki startowej. Błysnął Siergiej Tkaczenko z Kazachstanu, który oddał skok na 97 metrów.

Sadrejew pokazał, że jego wyniki w dzisiejszych treningach to nie był przypadek. Rosjanin znów pokazał się z bardzo dobrej strony. Tym razem poleciał na 98,5 m i znalazł się na czele stawki.

Kapitalny skok oddał Fettner. Austriak uzyskał aż 103,5 m. Jego rodak Jan Hoerl wylądował na 102. metrze i dzięki temu, że skakał w gorszych warunkach, to on został liderem.

Kolejną dobrą próbę miał Murańki. Zakopiańczyk tym razem skoczył 97,5 m. Po wpadce w drugiej serii poprawił się nieco Wolny, ale jego rezultat 92,5 m nie powalał na kolana.

Na pozycję lidera wskoczył Hayboeck. Austriak uzyskał 101 m.

W trzeciej sesji treningowej nie wziął udziału Stękała, a pewnie dlatego, że Doleżal już podał skład piątkowe kwalifikacje. Trener Orłów zdecydował, że wystąpią w nich: Stoch, Kubacki, Żyła, Stękała i Murańka.

Trzecia sesja treningowa, podobnie jak dwie poprzednie, zakończyła się zwycięstwem Graneruda. W trzeciej próbie Norweg oddał skok na 100 m. Drugi był Hayboeck (101 m), a trzeci Hoerl (102 m).

Murańka został sklasyfikowany na 10. miejsce, a Wolny na 39.

RK