Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. MŚ w Oberstdorfie. Dominacja Eisenbichlera i Krafta w treningach, z Orłów najlepszy Andrzej Stękała

Zwycięstwami Markusa Eisenbichlera, Stefana Krafta i Philippa Aschenwalda zakończyły się trzy oficjalne sesje treningowe przed czwartkowymi kwalifikacjami do piątkowego konkursu indywidualnego na mistrzostwach świata w Oberstdorfie na dużej skoczni (HS-137). Trójka Polaków nie zachwyciła, ale wewnętrzną rywalizację, patrząc na zajmowane lokaty, wygrał Andrzej Stękała przed Jakubem Wolnym i Klemensem Murańką.

Wydarzeniem środy był pozytywny wynik na koronawirusa u Halvora Egnera Graneruda. Dla lidera Pucharu Świata czempionat globu już dobiegł końca i nie będzie mógł zrehabilitować się po konkursie na skoczni normalnej, gdzie zajął 4. miejsce.

Reklama

Polacy tego dnia pomyślnie przeszli kolejną turę badań na Covid-19, ale decyzją Michala Doleżala nie wszyscy wzięli udział w treningu. I tak rozgrzewkę przed czwartkowymi (godz. 17.30) kwalifikacjami zaliczyli: Andrzej Stękała, Klemens Murańka i Jakub Wolny. I to oni, między sobą, mieli wyłonić tego czwartego do brydża, czyli do składu na kwalifikacje.

Liderzy kadry, czyli nowo koronowany mistrz świata Piotr Żyła, Kamil Stoch i Dawid Kubacki, decyzją sztabu szkoleniowego, odbywali regenerację po porannych zajęciach treningowych - więcej TUTAJ.

Sesja treningowa rozpoczęła się z 17. belki startowej. Zawodnicy od początku zmagali się z niekorzystnym kierunkiem wiatru, ale w dopuszczalnych granicach. Mimo to otrzymywali sporą rekompensatę, niektórzy wynoszącą nawet ponad 10 punktów.

Na pierwszy skok powyżej 120 metrów trzeba było czekać do próby Daniła Sadriejewa. 17-letni Rosjanin w ostatnich dniach prezentuje świetną formę. Treningi rozpoczął od 122,5 m.

Już z bardziej znanych zawodników o 130 metrów otarło się dwóch skoczków: Słoweniec Cene Prevc i Austriak Jan Hoerl, ale obu zabrakło do tej granicy jednego metra.

W końcu z numerami 48. i 49 skakało po sobie dwóch Orłów. Klemens Murańka poleciał na 123 m, a Jakub Wolny "odpalił", popisując się najdalszym dotychczas lotem na 130 m. Po tej próbie Polak ustępował tylko Hoerlowi, który skakał przy mniej sprzyjającym wietrze i z tego tytułu otrzymał więcej punktów.

Odległość Wolnego poprawił dopiero Austriak Michael Hayboeck (131,5 m), a jego rodak i były dominator światowych skoków Stefan Kraft popisał się lotem na 136 m.

Trzeci z naszych zawodników Andrzej Stękała potwierdził, że przeżywa regres formy. Nie nawiązał do skoków najlepszych, tylko powtórzył rezultat Murańki, czyli 123 m.

Pierwszy trening padł łupem obrońcy tytułu Markusa Eisenbichlera. Niemiec pofrunął na odległość 137,5 metra.

Miejsca Polaków w I. treningu: 11. Wolny, 26. Stękała, 30. Murańka (skakało 69 zawodników).

Druga sesja treningowa rozpoczęła się z 15. belki startowej, ale jury bardzo szybko zmieniło wysokość rozbiegu. Po mizernych skokach zaledwie sześciu zawodników nastąpiło podniesienie platformy na pozycję nr 16. To oznaczało, że każdy kolejny zawodnik już na starcie miał odjęte cztery punkty.

Kto pierwszy odfrunął rywalom? Znów uczył to 17-letni Sadriejew. Rosjanin zaliczył aż 128 m, odlatując poprzedniemu liderowi (rodakowi Denisowi Korniłowowi) o 8,5 metra.

Serię ponad 130-metrowych skoków rozpoczął Manuel Fettner. Austriak popisał się lotem na 132,5 m, ale krótko cieszył się z prowadzenia.

Pierwszej okazji do poprawki nie wykorzystał Klemens Murańka, lądując cztery metry bliżej niż za pierwszym razem (119 m). Krótszy skok oddał także Jakub Wolny, choć odległość 125 m ciągle wyglądała przyzwoicie.

Od próby Johanna Andre Forfanga belka startowa wróciła na pozycję startową, czyli 15. stopień (129,5 m).

Tylko Andrzej Stękała poprawił się w porównaniu do pierwszego skoku, osiągając 125 m, czyli odległość równą Wolnemu. Chwilę wcześniej znakomicie spisał się Stefan Kraft, skokiem na 137 m odlatując wszystkim rywalom.

Eisenbichler znów poszybował fantastycznie (136 m), ale o 0,5 punktu musiał w tej serii uznać wyższość Krafta.

Miejsca Polaków w II treningu: 21. Stękała, 26. Wolny, 38. Murańka.

Trzecia, czyli ostatnia sesja treningowa rozpoczęła się z 16. belki, ale już Ukrainiec Jewhen Marusiak miał podwyższony rozbieg o stopień (minus 4 punkty).

Jako pierwszy błysnął Korniłow (121 m), ale jeszcze lepiej spisał się Serdiejew (125 m). Tym razem błysnął jednak Estończyk Artti Aigro, który pofrunął na 130,5 m.

21-latka na prowadzeniu zastąpił Fettner, popisując się spektakularną próbą na 136 m. To spowodowało, że już od skoku Hoerla platforma startowa wróciła na 16. stopień.

Niestety loty coraz bardziej obniżał Klemens Murańka i dowiódł tego w trzeciej próbie, lądując na zaledwie 115 m. Co gorsza, niewiele lepiej spisał się Jakub Wolny, który z kolei osiągnął 116 m.

Tym razem swoich rodaków zdecydowanie pobił Andrzej Stękała. 25-latek, który ma sezon życia, osiągnął odległość 125,5 m.

Ostatni trening niespodziewanie padł łupem Austriaka Philippa Aschenwalda (133,5 m), przy czym Eisenbichler już zrezygnował z tej próby.

Miejsca Polaków w III treningu: 17. Stękała, 34. Wolny, 37. Murańka.

Dowiedz się więcej na temat: MŚ w Oberstdorfie | Andrzej Stękała | Michal Doleżal