Reklama

Reklama

MŚ w Oberstdorfie. Skoki narciarskie. Długopolski: To był piękny konkurs, a wygrał najlepszy

"To był piękny i emocjonujący konkurs, w którym po prostu wygrał najlepszy" - cieszył się Kazimierz Długopolski, olimpijczyk z Sapporo (1972) i Lake Placid (1980), po zdobyciu w sobotę przez Piotra Żyłę złotego medalu mistrzostw świata w Oberstdorfie.

"Bardzo fajny i emocjonujący konkurs, bez jakiś większych wpadek, no i po prostu wygrał najlepszy" - nie krył radości Długopolski.

Reklama

Srebro wywalczył Niemiec Karl Geiger, a brąz Słoweniec Anże Laniszek.

Broniący tytułu z Seefeld Dawid Kubacki zajął w sobotę piąte miejsce, 22. był Kamil Stoch, 30. Andrzej Stękała, a 36. Klemens Murańka.

"Piotrek i Dawid skakali naprawdę na bardzo wysokim poziomie i nie ma do nich żadnych zastrzeżeń. Żyła moim zdaniem wzniósł się dziś na najwyższy poziom. Natomiast zaskakująco słabo wypadł Kamil. Ciągle wkrada się jakiś błąd i sztab szkoleniowy jakoś nie może sobie z nim poradzić. Co do Stękały, to ostatnio obniżył swoje loty i obawiam się, iż na wielkiej skoczni nie będzie tak dobry jak byśmy sobie życzyli i jak tej zimy się prezentował. No, ale dzień do dnia jest niepodobny, chłopak się prześpi i może będzie inaczej" - podkreślił szkoleniowiec.

Jego zdaniem 5 i 6 marca będzie kolejna szansa na medale. "W drużynie jest szansa na medal. Na pewno są w gronie faworytów, ale z pięć drużyn jest mocnych i konkurs się może różnie ułożyć. W jutrzejszym mikście nie liczyłbym na wysoką lokatę, ale jeśli będzie szóste miejsce, to naprawdę będzie sukces" - zakończył Długopolski.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

autor: Joanna Chmiel

jch/ cegl/