Reklama

Reklama

Skoki narciarskie. MŚ w Oberstdorfie. Kamil Stoch: Jeszcze się nie poddałem!

Konkurs na skoczni normalnej podczas mistrzostw świata w Oberstdorfie nie zakończył się po myśli Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski przyznał w poniedziałek, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Czy Polak pokaże, na co go stać w kolejnych zawodach indywidualnych?

Kamil Stoch konkurs indywidualny na skoczni normalnej zakończył na 22. miejscu. Pozycja ta z pewnością nie jest satysfakcjonująca dla tak utytułowanego zawodnika.

Reklama

Biorąc pod uwagę wszystkie występy Polaka na obiektach normalnych podczas narciarskich mistrzostw świata, sobotni wynik jest najgorszym w jego wykonaniu. Gorzej spisał się zresztą tylko w 2009 roku w Libercu na skoczni dużej, zajmując 24. miejsce.

Podopieczny Michała Doleżala nie znalazł się w składzie konkursu mieszanego. Teraz jego celem jest powrót do pełni dyspozycji na następny konkurs na dużym obiekcie. Ten zaplanowano na najbliższy piątek.

Kamil Stoch nie składa broni

"Jeszcze się nie poddałem! Dobrego tygodnia wszystkim życzę. Walczymy" - napisał na Instagramie Kamil Stoch, publikując fotografię zaśnieżonej okolicy w Oberstdorfie.

Fani nie pozwolili Stochowi myśleć inaczej, składając mu życzenia powrotu do formy i powodzenia w kolejnych zmaganiach na trwających mistrzostwach świata. Na niektóre zresztą postanowił odpowiedzieć.

"Malinowy kombinezon z szafy trzeba wyciągnąć" - napisał jeden z internautów. "I narty pożyczyć od Wojciecha Fortuny" - odpisał mistrz świata z 2013 roku.

AB


Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie | Kamil Stoch | MŚ w Oberstdorfie