Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

Polska - Kolumbia 0-2 na MŚ U-20. Juskowiak: Z meczu na mecz powinniśmy grać lepiej

- Problem naszej piłki jest taki, że mamy mało zawodników, którzy chcą być liderami poza boiskiem, a na boisku tym bardziej - uważa Andrzej Juskowiak, srebrny medalista olimpijski i ambasador MŚ U-20 w Polsce po porażce Polski 0-2 z Kolumbią na otwarcie MŚ.

Interia: Jak pan ocenia to spotkanie?

Andrzej Juskowiak: - Kolumbia wykorzystała nasze błędy. Mieliśmy mało atutów w ofensywie. Powinniśmy coś z przodu zrobić, nawet przy tak agresywnie grającym przeciwniku. Za to Kolumbijczycy mieli atuty w postaci szybkich skrzydłowych.

Widział pan jakieś pozytywy w naszej grze?

- Ten zespół z meczu na mecz powinien grać lepiej. Brakuje nam zgrania, chłopcy mało ze sobą trenowali. Spotykali się w różnym zestawieniu, do tego na inaugurację zagrali z trudnym przeciwnikiem. Takie jednak było losowanie, choć może lepiej byłoby zacząć od meczu z Tahiti?

Reklama

Z nimi spotkamy się już w niedzielę. Czego pan się spodziewa po tym meczu?

- Powinniśmy wygrać. Musimy stwarzać sytuacje, znajdywać się w polu karnym przeciwnika. Należy spróbować udowodnić, że bramkarz rywali może się pomylić. Dziś bramkarz nie miał szans popełnić błędu... Liczę, że z Tahiti będziemy mieli dużo więcej sytuacji. Trzeba się starać zmęczyć przeciwnika kreatywnością i pomysłem.

A może w meczu z Kolumbią młodych zawodników przerosła presja?

- Być może... Naszą mocną stroną powinno być rozegranie, a Walukiewicz dobrze to robi w Ekstraklasie, Sobociński też jest do tego predysponowany. W złym rozegraniu "pomogli" nam jednak Kolumbijczycy, którzy agresywnie do nas wychodzili.  

Jak się panu podobała atmosfera podczas spotkania?

- Kibice byli fantastyczni, wspierali zespół od pierwszej do ostatniej minuty. Przy takiej publiczności gra się świetnie. Wszyscy goście, którzy przyjechali, podkreślają bardzo dobrą organizację i atmosferę. Nie jest normalne, że mecze drużyn młodzieżowych odbywają się w takich okolicznościach. 

Widzi pan w naszym zespole lidera, który pociągnie grę Polaków w kolejnym spotkaniu?

- To jest problem naszej piłki, że mamy mało zawodników, którzy chcą być liderami poza boiskiem, a na boisku tym bardziej. Można mieć plan i wszystko przygotowane, ale wychodzimy na murawę i przeciwnik na realizację nam nie pozwala. Wtedy potrzebni są właśnie liderzy, którzy znajdują jakiś inny sposób. Ten problem ma jednak większość reprezentacji młodzieżowych.

W meczu z Kolumbią któryś z naszych zawodników wpadł panu w oko?

- Majecki zagrał dobre spotkanie, pozytywnie oceniam też Makowskiego, który odpowiada za destrukcję, a dziś brał się za rozegranie. Swoją rolę spełnił, a jako jeden z nielicznych naszych zawodników był wstanie nawiązać walkę pod względem szybkościowym i koordynacyjnym.  Nie ustępował im.

Rozmawiał i notował w Łodzi Piotr Jawor

Reklama

Reklama

Reklama