Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

MŚ U-20. Włochy - Polska 0-1. Bednarczyk: Walczyliśmy jak równy z równym

Występujący na co dzień w drugim zespole FC St. Pauli, w Regionallidze, Jakub Bednarczyk nie załamywał rąk po odpadnięciu z MŚ. - Występu na tych mistrzostwach nie zapomnę do końca życia - nie kryje skrzydłowy Orłów.


Reklama

- Po meczu z Senegalem powiedziałem, że zagramy jak równy z równym, niezależnie od tego, na kogo trafimy w 1/8 finału. Mimo porażki pokazaliśmy, że potrafimy dorównać faworytom. Zabrakło nam trochę szczęścia. Oddaliśmy wiele uderzeń, bramkarz Włochów Plizzari bardzo dobrze interweniował - opowiadał Jakub.

- Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do meczu z  Włochami. Każdy wiedział, co ma robić, jakie pozycje musi mieć zajęte, aby utrudnić rywalom rozgrywanie piłki i to było widać - twierdzi.

Bednarczyk zgodził się z faktem, że najsłabszym spotkaniem dla "Biało-Czerwonych" było to pierwsze, przegrane 0-2 z Kolumbią.

- Pierwszy mecz na turnieju zawsze jest najtrudniejszy, jest badanie przeciwnika. Tym bardziej boli, że gdy się rozkręciliśmy, to się ta przygoda dla nas skończyła - żałuje.

Gdy dowiedział się, że trener Jacek Magiera chwali go za postępy, jakie robi, zareagował:

- Miło mi słyszeć komplementy trenera, ale gram dla drużyny i tylko jej wynik się liczy. Uczucie gry na MŚ jest wspaniałe. Nie zapomnę tego do końca życia - zakończył.

Z Gdyni Pawo, MiBi

MŚ U-20 - sprawdź szczegóły