Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

MŚ do lat 20. Polska - Kolumbia na otwarcie. Zapowiedź meczu

​Najlepszymi zawodnikami tego turnieju zostawali Diego Maradona, Zvonimir Boban, Lionel Messi, czy Paul Pogba. Polakom takie kariery po głowach na razie nie chodzą, bo cel numer jeden jest bardziej przyziemny - na inaugurację mundialu U20 pokonać w Łodzi Kolumbię. Spotkanie dziś o godz. 20.30, relacja w Interii.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Kolumbia

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

- Wierzę, że na tym turnieju narodzi się na nowy Robert Lewandowski - mówił w rozmowie z oficjalną stroną FIFA Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej (więcej TUTAJ)

Radosław Majecki, bramkarz reprezentacji Polski U20: - Nie potrzebuję innej motywacji niż reprezentowanie kraju na tak wielkiej imprezie. Marzeniem jest zdobycie mistrzostwa świata, ale byłbym szczęśliwy z dotarcia do strefy medalowej. Jako dziecko oglądałem mistrzostwa Europy oraz świata i marzyłem, by zagrać w takim turnieju na pięknym stadionie.

Deficyt gwiazd

To właśnie na młodzieżowym mundialu zaczynały błyszczeć takie gwiazdy jak Lionel Messi, Sergio Aguero, czy Ronaldinho. I właśnie po takie perełki zjeżdżają tu skauci z całego świata. W teorii powinni się tu bowiem zjawić najlepsi gracze urodzeni w 1999 roku lub później, ale w ostatnich latach teoria mocno rozmija się z praktyką.

Ostatnią gwiazdą, która wystąpił na MMŚ był Paul Pogba, ale on na turniej w 2013 r. przyjechał już jako wielka nadzieja Juventusu Turyn. Z kolei najlepszy zawodnik tej imprezy sprzed dwóch lat - Anglik Dominic Solanke - mimo 22 lat w Liverpoolu nie przebił się, a wiosną w Bournemouth zaliczył 10 spotkań.

Trochę lepiej wiedzie się strzelcowi bramki dla Anglików, która dała im triumf w poprzednim U20 rozgrywanym w Korei Południowej. Dominic Calvert-Lewin pokonał wówczas bramkarza Wenezuelczyków, a dziś strzela gole dla Evertonu. W minionym sezonie zdobył ich 6 w 35 spotkaniach.

Deficyt gwiazd na młodzieżowych MŚ wynika z faktu, że dziś obowiązki klubowe najbardziej utalentowanych graczy często wygrywają z możliwością reprezentowania kraju, a w tym roku dodatkowo odbędzie się jeszcze konkurencyjna impreza, czyli Euro U21.

Polacy bojowo nastawieni

Gwiazd nie ma też w reprezentacjach Polski i Kolumbii, które dziś zmierzą się w Łodzi na stadionie Widzewa.

Najbardziej doświadczonym bramkarzem w kadrze Polaków jest Radosław Majecki, który w tym sezonie zagrał 14 spotkań w Legii Warszawa. Etatowym ekstraklasowcem jest też obrońca Sebastian Walukiewicz z Pogoni Szczecin, który od przyszłego sezonu będzie zawodnikiem Cagliari, a Włosi zapłacili za niego 4 mln euro.

W kadrze Jacka Magiery są też gracze takich klubów jak VfB Stuttgart (David Kopacz), Leeds United (Mateusz Bogusz), Bayer 04 Leverkusen (Adrian Stanilewicz), AS Roma (Nicola Zalewski), czy nawet Bayern Monachium (Marcel Zylla). Szkopuł w tym, że większość z nich w seniorskich zespołach nawet nie zadebiutowała. Wszyscy liczą jednak, że to właśnie młodzieżowy mundial będzie miejscem, gdzie zostaną zauważeni i docenieni.

- Każdy członek naszej ekipy jest gotowy na ten turniej. Jesteśmy pewni siebie, bo mamy mocną drużynę. Czujemy, że to może się udać i jesteśmy bojowo nastawieni - podkreśla Adrian Łyszczarz, kapitan reprezentacji U20, który w ostatnim sezonie zagrał 15 spotkań w GKS-ie Katowice, spadkowiczu z I ligi.

Trener Jacek Magiera: - W każdym meczu chcę, aby zawodnicy wznosili się na wyżyny umiejętności. Niech pokażą to, co potrafią i czego uczyli się od dziecka. Tak wielka impreza im się marzyła i teraz mają okazję w niej wystąpić. Niech grają bez presji i cieszą się każdą chwilą na boisku.

Gwiazdor Kolumbii strzela Barcelonie i Realowi

Polacy znaleźli się w grupie z Tahiti, Senegalem i Kolumbią. Ich dzisiejsi rywale wyglądają jednak na zespół niewiele bardziej doświadczony. Czterech Kolumbijczyków zostało już wyszukanych przez europejskie kluby, ale w seniorskich zespołach grają tylko nieznacznie więcej niż młodzi Polacy.

Gwiazdą zespołu jest napastnik Cucho Hernandez, który w barwach SD Huesca zaliczył 34 spotkania w LaLiga i zdobył cztery bramki. Strzelał jednak nie byle komu, bo Barcelonie, Realowi Madryt, Valencii i Villarrealowi. Pomocnik Jaime Alvarado też gra w Hiszpanii, tyle że znacznie rzadziej i to w trzecioligowym Herculesie Alicante.

Skrzydłowy Luis Sinisterra zaliczył pięć ligowych spotkań w Feyenordzie Rotterdam, choć głównie były to epizody. Z kolei obrońcę Andersona Arroyo do Europy już półtora roku temu ściągnął Liverpool, ale na razie jest wypożyczony do Gent, gdzie nie gra wcale. Poza Kolumbią występuje również Ivan Angulo, który wypożyczony jest do brazylijskiego Palmeiras, ale na co dzień trenuje z rezerwami.

- To są gracze, o których w przyszłości pewnie usłyszymy. Ale nie koncentrujemy się na jednym piłkarzu, tylko na sobie. Turnieju nie wygrywa się bowiem jednym zawodnikiem, lecz zespołem. Jesteśmy gotowi na podjęcie walki i zagramy o zwycięstwo - podkreślał na przedmeczowej konferencji prasowej Magiera.

- Doceniamy przeciwnika, ale przede wszystkim patrzymy na siebie. Wiemy, jakich zawodników ma Kolumbia, ale wiem też, jakich piłkarzy mam ja, a grają oni na poziomie Ekstraklasy, pierwszej ligi, w klubach europejskich. Ta mieszanka spowoduje, że będziemy kolektywem przez cały turniej - dodaje szkoleniowiec.

Wychodzi dwóch, a nawet trzech

Polacy wszystkie mecze grupowe zagrają w Łodzi (kolejne w niedzielę z Tahiti i w środę z Senegalem). Bezpośredni awans do fazy pucharowej wywalczą dwa najlepsze zespoły z sześciu grup, w 1/8 finału turnieju zagrają też cztery najlepsze drużyny z trzecich miejsc.

Relacje ze spotkań Polaków w Interii.

Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Kolumbia | MŚ U20 w Polsce