Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

MŚ U-20 w Polsce. Reprezentacje z Afryki liczą na sukces

W zeszłorocznym dorosłym mundialu w Rosji, kibice kwintetu afrykańskich reprezentacji długo czekali na wygraną jedenastki z Czarnego Kontynentu. Udało się dopiero Senegalowi w grupie H, który pokonał "Biało-Czerwonych". Teraz na mistrzostwach świata U-20 jest inaczej.

Na początek gier Senegal pokonał w czwartek w "polskiej grupie" Tahiti 3-0. W spotkaniu rozegranym w Lublinie do siatki już w 9,6 sek. trafił Amadou Sagna, co jest rekordem w historii gier w MŚ U-20. Sagna ustrzelił zresztą hat-tricka. Na kolejną wygraną liczą też w piątek w Tychach Nigeryjczycy, którzy o godzinie 18.00 mierzą się z Katarem w grupie D.

- Nasz cel na turniej w Polsce? Pierwszym jest wyjście z grupy. Potem krok po kroku. Nie ma co liczyć, że trafi się na słabszego rywala, bo tutaj takich nie ma. Reprezentacja Tahiti, która jest w waszej grupie, w eliminacjach też zanotowała kilka wartościowych wyników. Każda z uczestniczących tutaj drużyn ma swoje nadzieje związane z mistrzostwami, tym bardziej, że nie gra kilka silnych ekip. Nie ma przecież Brazylii, Niemiec czy Anglii - wylicza Paul Aigbogun, selekcjoner Nigeryjczyków, z którym rozmawialiśmy przed inauguracyjnym meczem w Hotelu Vienna w Katowicach.

Reklama

Nigeryjczycy w juniorskiej i młodzieżowej piłce są liczącą się siłą. Jeśli chodzi o sukcesy w mistrzostwach świata do lat 17, to nikt ich nie przebija, bo w młodszej kategorii wiekowej triumfowali aż pięć razy. Po raz ostatni na turnieju w Chile w 2015 roku. Z tamtego składu do Polski przyjechał jeden zawodnik. To jeden z liderów zespołu prowadzonego przez trenera Paula Aigboguna, a chodzi o Kingsleya Michaela. Ten 19-letni pomocnik pochodzi z Owerri. To miasto ze stanu Imo, skąd pochodzi jeden z najlepszych zawodników w historii afrykańskiej piłki Nwankwo Kanu. Michael marzy o karierze, która stała się udziałem byłego świetnego napastnika "Super Orłów" i takich klubów, jak Ajax, Inter czy Arsenal.

- W drużynie mam grupę zdolnych pomocników. Kingsley Michael jest jednym z nich. Dlaczego z tego mistrzowskiego zespołu 17-latków jest tylko on? Niektórzy są już blisko pierwszej reprezentacji. Inni przekroczyli już limit wieku - tłumaczy Aigbogun.

Michael gra na co dzień we włoskiej Perugii, skąd jest wypożyczony z Bolonii. W Bologna FC jest od dwóch lat. W piątek w Tychach, w starciu z Katarczykami przekonamy się, ile potrafi.

Dodajmy, że dotychczas w MŚ U-20 reprezentacji z Afryki udało się triumfować raz. W 2009 roku najlepsza okazała się Ghana z Andre Ayewem, synem Abedi Pele, w składzie. Wicemistrzem dwa razy była Nigeria. Na turnieju w Polsce z drużyn z Czarnego Lądu zobaczymy jeszcze RPA i Mali.  

Michał Zichlarz, Katowice

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL